wtorek, 11 września 2012

Cienie mineralne Jane Iredale - cena luksusu



 

Witajcie



Dzisiaj miała być notka o kolejnym produkcie APC Cosmetics (recenzja), przepraszam tych, którzy czekają – na pewno pojawi się jutro. Plany zmieniłam pod wpływem Waszych komentarzy, w których bardzo wiele osób było zdania, że cienie sypkie APC Cosmetics są drogie (recenzja).
Moim skromnym zdaniem, jak na cienie sypkie i to certyfikowane jakością eco, cena jest przystępna. Chcąc udowodnić swoją tezę, przedstawię Wam dla porównania inny produkt, a mianowicie cienie mineralne Jane Iredale.

 

Od razu muszę zaznaczyć, że cienie te otrzymałam już ładnych parę miesięcy temu w ramach testów konsumenckich pod patronatem portalu Uroda i Zdrowie. Umieszczam tę notatkę celowo – dlaczego? Po pierwsze tekst poniższej recenzji był już publikowany, więc może być Wam znany (fotki są dzisiejsze, jeszcze ciepłe :). Po drugie, na końcu tego tekstu, dowiecie się, na pewno…

  Cienie mineralne Jane Iredale – opinia

 

Czy wiecie kiedy kobieta jest szczęśliwa? Kiedy dostaje prezent. Albo nowy kosmetyk. A jeśli dostaje jedno i drugie razem? Wówczas szczęście podniesione jest do kwadratu.

 

I tak właśnie można określić cienie do powiek Jane Iredale – radością do potęgi.
Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na opakowanie – śliczne, lśniące, z małym okienkiem, uchylającym rąbka tajemnicy, na temat zawartości. I dodatkowo w barwie zgaszonego złota, jako synonim prawdziwego luksusu. Nie potrzeba dodatkowych pudełeczek, kokardek, bzdurek. Kunszt opakowania, nie potrzebuje dekoracji. Jest idealne. Kuszące. I piękne.
Uchylamy wieczko…

I oto trzymamy w dłoni paletę cieni. W moim przypadku – Nighttime, czyli kolory wieczorowe. Patrząc, widzimy bardzo elegancko dobrany zestaw barw, począwszy od subtelnego beżu, poprzez trzy odcienie ziemi, na oliwce kończąc, chociaż ułożone w innej kolejności. I już w tym momencie możemy zanucić pod nosem, lub na głos, jeśli ktoś ma talenty wokalne, słowa znanej piosenki: I chodź pomaluj mój świat… 



Bierzemy w dłoń pędzelek, z drewnianą rączką i włosiem delikatnym jak gołębi puch i nakładamy na powieki. Kolor jest intensywny, nieprzekłamany, idealnie przywiera do oka. Nie usypuje się, nie wałkuje, nie oblepia powieki. Po kilku pociągnięciach pędzelka widzimy w lustereczku już tylko błysk zadowolenia.

Po całym dniu makijaż pozostaje bez zastrzeżeń. Nie zmazuje się, nie rozciera – pozostaje idealny. Niestety trzeba go zmyć, co też nie sprawia kłopotu. Zmywa się lekko i szybko, kilkoma pociągnięciami wacika z tonikiem lub mleczkiem.



Pozostaje nam jednak radość, że oto jutro, ponownie będziemy mogły pomalować swój świat i zmienić image na drapieżną lub subtelną kobietkę – jak kto lubi.
Czy polecam produkt? Sama jestem nim zachwycona i uważam, że dopiero ten kosmetyk pokazał mi jak cudownie być barwną kobietą. A sama przyjemność użytkowania nie ma sobie równych. Matematyka natomiast nie znalazła jeszcze wykładnika potęgi ideału…




Od producenta:


Zestaw pięciu cieni do powiek w kolorach wieczorowych. Jest to zestawienie uniwersalnych cieni z czarującymi drobinkami - odcienie idealne do uzyskania wyjątkowego, magicznego wyglądu oczu. W skład zestawu wchodzą cienie: Kiss, Supernova, Khaki, Dusk oraz Merlot.

Składniki: Mica (CI 77019), Boron Nitride, Dimethicone, Pinus Strobus (Pine) Bark Extract,Punica Granatum (Pomegranate) Extract. Mogą zawierać: Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77489, CI 77491, CI 77492, CI 77499), Carmine (CI 75470), Manganese Violet (CI 77742), Ultramarines (CI 77007), Chromium Oxide Greens (CI 77288).



Azotek boru (Boron Nitride): doskonałe właściwości przylegające, poślizg, rozproszenie światła.
Ekstrakt z kory sosny (Pine Bark Extract): łagodzi stany zapalne, chroni.



Recenzja brzmi bosko, produkt wygląda wspaniale, chociaż muszę przyznać, że zdjęcia robiłam na szybko, bladym świtem, w momencie kiedy rosa zdobiła jeszcze bujną roślinność w ogrodach. Mam nadzieję, że nie pogniewacie się za mało przemyślaną sesję zdjęciową. Starałam się pokazać zachowanie cieni w różnym świetle – sami widzicie, że wyglądają zupełnie inaczej.

I teraz, to na co czekacie, cena. Wyobraźcie sobie, że to cudo kosztuje, uwaga (polecam siedzieć i nic nie jeść, dla własnego dobra :)): 210 zł.

I tym akcentem zakończę…





Teraz podyskutujmy o cenach...
Zapraszam, chyba jestem kontrowersyjna :)

46 komentarzy:

  1. Cena...z kosmosu! Prawdziwy luksus kupic paletke 5 cieni za ponad 200zl!

    OdpowiedzUsuń
  2. Otóż właśnie - i dla kogo są takie ceny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga mnie sie nie pytaj o to. Dla mnie to wogole wiekszosc kosmetykow jest o wiele za droga. Naprawde wole kupic sobie tansze np.cienie ale tez dobrej jakosci a za reszte kupic cos dzieciaka! Wy w Pl to macie duzy wybor tanszych i dobrych kosmetykow bo tu u mnie to wszystko diabelnie drogie!


      A tak na marginesie bo zawsze zapomne Ci napisac, ze robisz REWELACYJNE zdjecia!

      Usuń
    2. Ojej, ślicznie dziękuję za uznanie :) Staram się być oryginalna.

      A kosmetyki, różnie bywa z cenami, są te dobre i drogie i te znośne tańsze :)

      Usuń
  3. Przedstawilas przepiekna palete cieni, bardzo mi sie podobaja, tylko czena troche mniej :) musza byc dobre, jak piszesz! fajnie opowiadasz o tych kosmetykach, chyba bede do ciebie czesciej zagladac, bo na kosmetykach znam sie srednio, a juz na pewno nie na nowosciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie podoba mi się absolutnie.
      Ślicznie dziękuję za uznanie, kłaniam się niziutko i zapraszam, zawsze :)

      Usuń
  4. Spodziewałam się czegoś takiego, kiedy doszło do ceny ;) Nie dziwi mnie to, ponieważ jest trochę firm na rynku które po prostu kosztują sporo, niekoniecznie jest to tak do konca uzasadnione (choć zwykle są to produkty dobrej jakości i ładniej wyglądają), a ludzie to kupują i kupować będą. I nie martwi mnie to rowniez - ponieważ za cenę dużo niższą można też kupić coś dobrego (moze tylko opakowanego trochę gorzej), z tym, że trzeba wiedzieć gdzie szukać. Ale od czego mamy blogi? ;)

    Zupełnie nie moje kolory te cienie ale ich forma przepiękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiem, że i nie moje kolory, ale zdziwisz się, te fiolety, na moim oku są brązami - to jest dopiero przystosowanie :)
      Kto jednak obgaduje prezenty, prawda?

      Usuń
    2. Taka ciekawostka przyrodnicza, bowiem wczorajsze komentarze mnie mocno zdziwiły :)

      Usuń
  5. hmm...cena mnie odstraszyła, już wole cienie z Inglota
    jesli kogoś stać i ma ochotę czemu ma nie kupić ;)
    a co do ampułek to chciałam je wypróbować z czystej ciekawości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ampułki fajna sprawa, szybko i gotowe. A ja po prostu uwielbiam rzepę - jeść :)
      Mnie nie stać, niestety...

      Usuń
  6. Kolory ładne, ale nie dałabym za cienie tyle kasy;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, myślę że nikt tu nigdy nie napisze, że sobie takie kupi i już :)

      Usuń
  7. Dla mnie cena nie do przeskoczenia :) najwięcej ile wydałam kiedyś na pojedynczy kosmetyk to 100 zł, wolę szukać perełek wśród tańszych marek, bo jak widać, takich perełek (także tych naturalnych) nie brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem takiego zdania. Pokazuję tylko, jakie mogą być ceny, a przecież ciekawostki są też potrzebne...

      Usuń
  8. Wow cena przeraża ;) no ale cóż dobre kosmetyki znajdziemy w każdym przedziale cenowym więc nie musimy się rzucać od razu na najdroższe bo czasem te tańsze są o wiele , wiele lepsze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wśród tych tańszych też odnajdziemy diamenty, trzeba tylko chcieć poszukać :)

      Usuń
  9. Jejku, kolory są przepiękne :) Moje, takie kocham :]
    Ale cena przeraziła mnie na dobre ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Straszne to jest, prawda? Moim zdaniem ta cena to kosmos, mimo iż naprawdę uważam, że są boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cienie prezentują się super i te kolorki są świetne:)
    Właśnie ta cena powala na kolana, ale myślę że są takie kobiety których ona nie przeraża :)

    Dziękuję za odwiedziny mojego bloga:)
    +Obserwuję u Ciebie i miło mi będzie jak i ty dołączysz do grona moich obserwatorów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym znać takie kobiety, naprawdę :) Jak pokazywałam sąsiadkom, mało nie dostały palpitacji serca, ale co tam, zawsze lubię nafiglować...
      Dzięki :)

      Usuń
  12. Jestem podważeniem wytrzymałości tego cuda tylko...dlaczego ono tyle kosztuję ;P??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, naprawdę, nie ma tu diamentowego pyłu, ani opiłków złota, więc - nawet bladego wyobrażenia nie posiadam...
      Tyle, że są śliczne :)

      Usuń
  13. Piękne opakowanie, świetne kolorki, wyglądają świetnie. Ale cena mnie zabiła :O-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie co prawda nie na śmierć, bowiem jeszcze troszkę zipię, ale co to za życie, jeżeli ma się świadomość, że nie możemy mieć tego, co się nam podoba bardzo...

      Usuń
    2. Owszem, trzeba tak działać, aby mieć co się chce. Są obowiązki, ale i też przyjemności w życiu:) Spokojnej nocki życzę:) Buziaki

      Usuń
    3. Kolorowych snów, ale ja mam jeszcze obowiązki :(
      Pa pa

      Usuń
  14. Rzeczywiście zdjęcia super! Widać, że cienie mają inną barwę w zależności od światła jakie na nie pada. Taki mały kameleonik;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się to właśnie pokazać, ale jak wspominałam sesja była szybka, nieprzygotowana i zupełnie spontaniczna...

      Usuń
  15. Tyle za cienie będę płacić jak już się doczekam własnej kliniki. Na razie jestem biedny student i w pełni mnie zadowalają sleeki ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę serdecznie i kliniki i tak grubego portfela :)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Tak właśnie tyle :) Można się nabawić wytrzeszczu oczu, ale to jest fakt :)

      Usuń
  17. OMG!!!!! Na początku sądziłam, że te cienie nie mogą być zbyt drogie! Nie aż tak drogie. Zazdroszczę tym, którzy mogą ich na codzień używać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety są i to tak drogie, że sama używam ich z prawdziwą luksusową przyjemnością :)

      Usuń
  18. daj zdjecia ogrodu, nie moge sie napatrzec:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są przecież, tylko w kawałkach. Można układać jak puzlle. A sama lubię się bawić tymi fragmentami, które mogą się wydawać nieciekawe, a w obiektywie wydają się zaczarowane :)

      Usuń
  19. haha, cena szokująca;d
    dzisiaj już takich ładnych zdjęć byś nie zrobiła.. słoneczka brak:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już robiłam, u mnie pięknie świeci od rana. Tylko mi baterie padły - na słoneczne nie mam sprzętu :)

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Są naprawdę wyjątkowe i zmieniają się :)

      Usuń
  21. Kolory są cudowne, czego nie można powiedzieć o cenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie, cena jest cudownie wygórowana... Mont Everest na sklepowych półkach :)

      Usuń
  22. kolory są boskie, ale za taką cene można mieć o wiele więcej i do tego niezłej jakości, ja bardzo lubię cienie sleek ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cienie wydają się dość dużo ważyć:) za jakość się płaci więc jak przypuszczam i tu także.nie znam zupełnie tej marki i nie miałam przyjemności. Kolory delikatne:)chętnie zobaczyłabym swatch ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję! Każda opinia jest dla mnie cenna.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących.

Komentarze naruszające zasady dobrego wychowania, netykiety, przepisy prawa lub powszechnie uznane za obraźliwe będą usuwane.