Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Intrique Lambre. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Intrique Lambre. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 lutego 2013

Wodzi na pokuszenie - Intrique Lambre...




Witajcie

Marka LAMBRE, jest już rozpoznawalna na blogach i coraz bardziej kusi, zyskując nowych wielbicieli. Sama miałam przyjemność poznać dwa produkty z bogatej i przyznam cudownej oferty, a mianowicie perfumy i tusz do rzęs. Dzisiaj opowiem Wam o zapachu, który jest taki, jak się nazywa – Intrique Lambre…

Jeśli wypowiecie półgłosem nazwę Intrique Lambre usłyszycie ową ciekawą, śpiewną nutę, która delikatnie drgając przenosi się do naszej świadomości. I już sam ten fakt, zaczyna być elektryzująco kuszący. Musicie przyznać – jest w tym pewna magia… A ja kocham wszystko, co potrafi mnie oczarować. 



Jeśli magia słów do Was nie przemawia, na pewno zrobi to opakowanie, które jest maleńkim dziełem sztuki, i to takim, które wodzi na pokuszenie. Jeśli mnie już znacie, to wiecie doskonale, że piękno opakowań ma na mnie wpływ tak ogromny, że nie ominę żadnego drobiazgu…

A tutaj – popatrzcie. Kartonowe, zgrabne pudełeczko w kolorze zmatowionej czerni, delikatny a zarazem elegancki design. Oszczędność i prostota, która kusi elegancją i wysublimowanym smakiem. A pudełeczko kryje jeszcze większe cudeńko. Buteleczka profilowana, swoją krzywizną i linią cieszy oko, podobnie jak smolista czerń szkła odbijająca każdy wychwycony refleks światła. 



I złoto – podkreślające kunszt i smak opakowania. Zniewalające połączenie, a jak wiecie ja jestem „złotą dziewczyną” i jak każda kobietka o charakterze sroczki, kocham ten blask, który nie ma sobie równych. Mamy tu złote napisy oraz dozownik, osadzony niczym klejnot koronny na szczycie buteleczki. Zachwyca mnie także sama nazwa złożona z literek stylizowanych na pismo manuskryptów, a przynajmniej mnie osobiście tak się kojarzy.

I to wcale nie koniec moich zachwytów. Jest wszak jeszcze korek, który będąc przezroczystym zabezpieczeniem, jest także eleganckim dopełnieniem. W jego wnętrzu znajdziemy miliony złotych drobinek, wtopionych, lśniących, rzucających refleksy. Tak, tak opakowanie jest niczym maleńka układanka, w której każdy kolejny element jest wysublimowaną i zarazem śliczną niespodzianką. Moim skromnym zdaniem – jest piękne.



Mowa jednak o perfumach i to zapachowi należą się słowa recenzji. Tylko jak doskonale wiecie, ta cecha jest chyba najbardziej wdzięczną zaletą kosmetyków, a zarazem niewdzięcznym elementem opisu. Jak bowiem oddać słowami zapach? No cóż, spróbuję…

Intrique Lambre – intryguje, uwodzi i kusi. To zapach mocny, zdecydowany, zimowy. Otulający ciepłem i zmysłowością, pewną słodyczą, złamaną jednak akcentem drapieżnym i egzotycznym. Znajdziemy tu nutę różaną, która jednak wcale nie jest dominująca, szybko bowiem przechodzi w nieco orientalny, gorzkawo-ziołowy akcent kokosa przemieszany ze świeżością kwiatów piwonii i bzu, by wreszcie odsłonić dojrzałość nut orientalnych, tych zmysłowych, a zarazem najmocniej drapieżnych.

Zapach jest niezwykły i naprawdę sam opis to tylko zlepek słów. A tutaj mamy do czynienia z mieszanką woni ciepłych i gorzkich, słodkich a zarazem pieprznych. Piękne alchemiczne dzieło, które zachwyci każdą wielbicielkę zapachów odważnych i zdecydowanych, a jednocześnie niezwykle kuszących. Nazwa jest dla nich idealna, i w tym jednym słowie – Intrique zawiera więcej niż miliony określeń.



Od producenta:


INTRIGUE for women - sztuka uwodzenia


Aromat kwiatowo-drzewny
Nuty głowy : Bergamotka
Nuty serca: Róża, Kokos, Piwonia, Bez
Nuty bazowe: Drzewo Sandałowe, Wanilia, Gałka Muszkatołowa, Drzewo Cedrowe

Intrigue od LAMBRE® to parne noce orientu zaklęte w intrygującej czernią buteleczce, to ulotne chwile, zalotne spojrzenia, snujące się westchnienia i niedopowiedzenia. Intrigue to sztuka uwodzenia. Zapach kuszący, nieprzenikniony, tajemniczy, jak baśń z tysiąca i jednej nocy. Intrigue prowokuje, wabi, przyciąga… leniwie podąża za kobietą roztaczając łunę orientalnej tęsknoty. 



Aromat Intrigue czaruje intensywnymi nutami róży i piwonii, przenikliwie tańczy nutami drzewa sandałowego czy gałki muszkatołowej, lekko słodzi niepewność nutą wanilii, aż odchodzi w cień drzewa cedrowego.

Pojemność: 50 ml


Sama zakochałam się w tym zapachu, elegancji, zmysłowości i opakowaniu. Tym samym marka Lambre stała się dla mnie synonimem intrygującej, zjawiskowej i magicznej jakości. To intrygująca propozycja, a ja uwielbiam być kuszona…
Polecam tym bardziej, że niedługo mamy Walentynki. Może to właśnie ten wymarzony prezent?



Czym jest LAMBRE?
To magiczne aromaty odpowiadające wszystkim odcieniom Twojego nastroju.
To delikatne i skuteczne preparaty uwzględniające szczególne właściwości Twojej skóry.
To nowoczesne kosmetyki do makijażu podkreślające najdrobniejsze niuanse Twojego stylu.


Polecam stronę producenta, gdzie znajdziecie wiele fantastycznych kosmetyków:



I jak się Wam podoba Intrique Lambre?
Macie ochotę poznać markę?
Zapraszam do rozmowy…