poniedziałek, 8 grudnia 2014

Boso do lata - Calypso Beauty Feet



Witajcie

Uwielbiam poddawać się wszelkim zabiegom upiększającym i testować nowości kosmetyczne, a łazienka to moje ulubione miejsce w domu, w którym spędzam najwięcej czasu z całej mojej rodziny. Kiedy więc otrzymałam to urządzenie do testów, od razu chciałam przekonać się, czy poradzi sobie z pielęgnacją moich stóp. Mimo stosowania kremów i peelingów, mam tendencje do powstawania miejscowych zgrubień i zrogowaceń naskórka na piętach, co widać zwłaszcza po kilku dniach chodzenia w niezbyt wygodnych, choć eleganckich butach. Zbliżające się lato i coraz wyższe temperatury spowodowały, że postanowiłam ze wzmożonym zaangażowaniem zadbać o wygląd i kondycję moich stóp, by prezentowały się idealnie nawet w najbardziej odkrytych klapkach.

Aby rozpocząć moją letnią przygodę z Calypso Beauty Feet i jak najlepiej wykorzystać drzemiący w nim potencjał, najpierw pobiegłam po baterie, a następnie dokładnie zapoznałam się z instrukcją, po czym przygotowałam moje zmęczone stopy do przeprowadzenia zabiegu, by były idealnie czyste i suche.

Instrukcja obsługi tego urządzenia jest krótka, jasna i precyzyjna. Podaje wszystkie niezbędne informacje krok po kroku, więc używanie Beauty Feet nawet po raz pierwszy nie stanowi żadnego problemu. Do uruchomienia go potrzebujemy 2 baterie AA (tzw. "paluszki") - używałam 5 razy, jeszcze się nie wyczerpały.

Urządzenie Beauty Feet jest zdumiewająco ciche, aparat "mruczy" jedynie, nie przynosząc absolutnie żadnego dyskomfortu dźwiękowego, może być zatem stosowany nawet późnym wieczorem, nikogo przy tym nie drażniąc.



Do urządzenia dołączone są 3 wymienne końcówki:
1. Końcówka ze stali nierdzewnej do usuwania twardej skóry - z charakterystyczną tarką na powierzchni
2. Końcówka z delikatnie profilowaną powierzchnią ze stali nierdzewnej - do usuwania szorstkiej skóry i niewielkich odcisków
3. Polerka do wygładzania - ciemniejsza końcówka z materiałem polerującym (podobnym jak w pilniczkach do paznokci).

Każda z końcówek jest zaopatrzona w zbiorniczek (na starty naskórek), zatem urządzenie jest bardzo higieniczne w trakcie używania. 

Urządzenie używa się poprzez wykonywanie powolnych okrężnych ruchów na stopach i delikatne przytrzymanie w miejscach wymagających większej uwagi. Można je lekko dociskać, jednak poprzez swoje ruchy obrotowe nie pozwala na długie utrzymywanie w jednym miejscu, zatem nie ma absolutnie żadnego zagrożenia skaleczeniem, czy chociażby zbyt intensywnym wytarciem naskórka. W instrukcji wyraźnie podkreślono, aby nie używać urządzenia dłużej niż 10 minut jednorazowo, ani nie przytrzymywać dłużej niż 5 sekund w jednym  miejscu, aby nie uszkodzić skóry. Jednak w moim odczuciu urządzenie jest
tak delikatne, że nie można sobie zrobić krzywdy, nawet przy mocniejszym nacisku, co sobie chwalę. Jedynymi zdrowotnymi przeciwskazaniami do jego stosowania są: cukrzyca i problemy z krążeniem.


Czyszczenie go po użyciu nie sprawia większych kłopotów. Aby długo i sprawnie nam służyło, trzeba tylko pamiętać, że nie jest wodoodporne i należy go używać wyłącznie do pielęgnacji stóp - co również wyraźnie jest zaznaczone w instrukcji.


Po użyciu Beauty Feet odkręca się tarczę od nasady urządzenia, a następnie rozkręca samą tarczę, aby opróżnić zbiorniczek na martwy naskórek i wymyć. Tarcze i zbiorniczki myje się ciepłą wodą z mydłem, co zapewnia pełną higienę. Warto je osuszyć po umyciu. Bardzo prosto i łatwo zatem zachować urządzenie w pełnej czystości. Do każdej tarczy dołączona jest także plastikowa nakładka, która chroni tarcze przy przechowywaniu urządzenia.

Osobiście używam głównie końcówki z tarką oraz polerki. Po pierwszym użyciu na stopach naprawdę wymagających ratunku, efekty nie są spektakularne, jednak systematyczne stosowanie dzień po dniu sprawia, że stopy odzyskują gładkość i piękny wygląd.


Urządzenie jest bardzo poręczne, mieści się wygodnie w dłoni, pozwala na łatwe i przyjemne stosowanie.
Urządzenie działa na zasadzie ścierania, nie ścinania, co ma także ogromne znaczenie (o czym wiedzą chyba wszystkie Panie, które chociaż raz, dawnym zwyczajem, miały w ręce urządzenie z żyletką). Nie ma więc niebezpieczeństwa zranienia, a także nie trzeba obawiać się niechcianego efektu nadmiernego przyrostu skóry.

Jest niezwykle higieniczne i bezpieczne - a te cechy bardzo sobie cenię i podkreślam wyraźnie. Systematyczność, to klucz do sukcesu a po kilku użyciach BeautyFeet staje się elementem pielęgnacji, pozwalającym cieszyć się ładnymi i zadbanymi stopami. Polerka pięknie wyrównuje skórę stóp, dając efekt ich aksamitnej delikatności.

Używanie tego urządzenia to sama przyjemność, a dodatkowo poza masażem w krótkim czasie osiągamy spektakularny efekt w postaci skutecznego usunięcia martwego naskórka. Stosowany systematycznie, pozwala ograniczyć aplikowanie kremów zmiękczających i scrubów bez szkody dla gładkości i miękkości moich stóp. Lubię go stosować szczególnie wieczorem, po aromatycznej kąpieli, kiedy po całym dniu mam wreszcie czas tylko dla siebie - mogę wtedy zrelaksować się, a masaż stóp jest wówczas niezastąpiony. Mogę powiedzieć, że po 2 tygodniach stosowania Beauty Feet moje stopy uzależniły się od jego pieszczot i nie wyobrażam sobie już ich pielęgnacji w inny sposób.   


Polecam to urządzenie każdej kobiecie, która chce mieć piękne stopy przez cały rok.


.....
Miałyście styczność z takimi pomocnikami?
Jakie wrażenia?

3 komentarze:

  1. Pierwszy raz widzę, ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, bardzo przydaloby mi sie takie urządzenie!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję! Każda opinia jest dla mnie cenna.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących.

Komentarze naruszające zasady dobrego wychowania, netykiety, przepisy prawa lub powszechnie uznane za obraźliwe będą usuwane.