czwartek, 20 grudnia 2012

Subrina - blask i piękno Twoich włosów...




Witajcie

Kolejna odsłona produktów marki Subrina, profesjonalnych produktów fryzjerskich do stylizacji włosów. O lakierze oraz piance pisałam wcześniej (RECENZJA) dzisiaj skupię się na kolejnych, bardzo ciekawych produktach.

Na mojej toaletce królują obecnie kosmetyki do stylizacji HAIR CODE Subrina:
- lotion X Glam Subrina (mocne utrwalenie)
- nabłyszczacz Shine Agent Subrina
- serum dwufazowe Dream Shine Subrina
- lakier do włosów X Force Subrina (ultra mocny) (RECENZJA),
- pianka do włosów XL Wonder Subrina (silne wzmocnienie) (RECENZJA).



Jak na pewno zauważyliście (a przynajmniej te osoby, które do mnie zaglądają) kosmetyki marki Subrina z linii HAIR CODE cechuje niezwykła i ciekawa oprawa graficzna opakowań. Może mam na tym punkcie przysłowiowego „bzika”, jednak nie potrafię obojętnie traktować opakowań, które robią na mnie wrażenie. Subrina ze swoimi czarnymi buteleczkami i tubkami, koronkowym motywem i wyrazistym stylem od razu zdobyła moje serce, co mnie osobiście bardzo cieszy. Uwielbiam ten moment, gdy przyglądając się kosmetykom mogę poczuć przyjemność kuszenia…


Lotion X Glam Subrina (mocne utrwalenie)


Kosmetyk o pojemności 150 ml zamknięty jest w kanciastej, ciekawej i lekkiej buteleczce z tworzywa, z dyfuzorem i małym przezroczystym korkiem. Butelka jest wygodna w użytkowaniu, a jednocześnie aplikacja jest łatwa, dzięki precyzyjnemu „rozpylaczowi”. Kanciastość butelki nie tylko ładnie się prezentuje, ale ułatwia trzymanie, co przy włosach wilgotnych czasami bywa problematyczne.

Jest to kosmetyk do stosowania na włosach wilgotnych w celu mocnego utrwalenia fryzury. W moim wypadku jest to skręt, o który zaczynam dbać, najlepiej jak potrafię. To moja loczkowa metamorfoza sprawia, że coraz bardziej skupiam się na stylizacji, która zapewnia mocne utrwalenie, a jednocześnie bardzo naturalny wygląd i sprężystość.



Jedną z cech szczególnych Lotion X Glam Subrina jest jego zapach. Mając doświadczenie z różnymi kosmetykami do włosów, muszę wyznać szczerze, że jeszcze nigdy nie miałam lotionu o tak pięknym zapachu. Jest to mocny i czysty, a jednocześnie świeży aromat kwiatowo-owocowy, taki który nie ma nic wspólnego z chemicznymi woniami wielu podobnych kosmetyków stylizacyjnych. Ta cecha oczarowała mnie i przyznam szczerze, że uwielbiam stosowanie tego kosmetyku, właśnie dla zapachu (ale oczywiście nie tylko).

Możecie się zdziwić, ale ten aromat sprawił, że zaczęłam zastanawiać się nad perfumowaniem włosów. Ten produkt jest do tego celu – idealny. Co więcej zapach wcale nie znika, tylko pozostaje na włosach i to praktycznie do kolejnego mycia. Niesamowite odkrycie tylko umacnia mnie w przekonaniu, że moc profesjonalizmu ma swoje odzwierciedlenie nie tylko w efektach i jakości ale także formie. Jako kobieta, ogromnie doceniam tę niezwykłą zaletę. 

Efekty stosowania lotionu to przede wszystkim nadanie włosom mocnego utrwalenia – w moim wypadku struktury loków, przy jednoczesnym zwiększeniu objętości i sprężystości fryzury. Loki stają się elastyczne i trwałe, a cała fryzura nabiera owego profesjonalnego uroku przy pełnej naturalności.



Lotion X Glam Subrina może być także stosowany przy używaniu wałków, lokówki czy szczotki, jako preparat ułatwiający układanie i utrwalający skręt. Pamiętając zabiegi swojej mamy (wydaje mi się, że tysiąc lat temu) wiem, że mam tutaj do czynienia z kosmetykiem, który włosów nie przesusza, ani nie natłuszcza, a jedynie sprzyja ich pięknej i dowolnej stylizacji pozwalając jednocześnie na wydobywanie ich naturalności i podkreślanie sprężystości. 

Nie prowadzę listy kosmetycznych hitów, ale ten produkt, na pewno znalazłby się na jej czele. Uwielbiam go za efekty oraz zapach, ten urzeka mnie dzień po dniu i sprawia, że darzę markę prawdziwym uwielbieniem. Jest to kosmetyk, który chciałabym zawsze posiadać w kosmetyczce. 



Nabłyszczacz Shine Agent Subrina


Buteleczka (tym razem oznaczona na niebiesko) o pojemności 150 ml to preparat w sprayu o formie nabłyszczającego lakieru. Mocno i ładnie nabłyszczającego, przy czym efekt jest niezwykle spektakularny, a jednocześnie delikatny. Nie mamy więc błyszczącej skorupy, a włosy naturalnie lśniące, tak jakby preparat wplatał w ich strukturę dodatkowe diamentowe rozbłyski.

Przy moich farbowanych włosach, rubinowa mocna czerwień zyskuje nowej jakości, mimo że już sama farba jest bardzo świetlista. Dodając jednak nabłyszczacz, mogę wydobyć jeszcze mocniejsze tony, co mnie osobiście niezwykle się podoba. Tym bardziej, że jest to preparat lekki jak mgiełka, który osiadając na włosach nie zlepia ich, nie usztywnia, a nawet wręcz przeciwnie, czyni je lżejszymi.

Jako kosmetyk do końcowej stylizacji sprawdza się bardzo dobrze, nie ma tu mowy o zepsuciu fryzury, oklapnięciu czy nadaniu efektu „sinowatości”. Ponadto nie ma również mowy o natłuszczaniu czy przetłuszczaniu włosów. Jest to aerozol, którego nie czujemy na włosach, a podziwiać możemy efekty. Aż chciałoby się krzyknąć „czary-mary”. 



Shine Agent Subrina ma bardzo delikatny, przyjemny zapach, który potrafi się zgubić, zwłaszcza jeśli wcześniej był używany lotion. Nie ma więc problemu ze zmieszaniem różnych zapachów, co jest ogromnym plusem. Wiadomo, że nadmiar zazwyczaj szkodzi.

Sama używam nabłyszczacza w codziennej pielęgnacji, podoba mi się bowiem ogniskowanie blasku na włosach, zwłaszcza, że szarość za oknem jest potwornie smutna i nijaka. Dlatego sama chcę i lubię błyszczeć, dla poprawy własnego wizerunku, a zarazem podkreślenia koloru, który tak bardzo mi się podoba (i który systematycznie odnawiam).



Zdaję sobie sprawę, że większość z Was unika tego typu kosmetyków, bojąc się sztuczności, brzydkiego, tłustego połysku czy jeszcze innych mniej przyjemnych wrażeń. Sama również miałam obawy, które jednak bardzo szybko zostały zastąpione zadowoleniem i przyjemnością odkrycia nowego sposobu na piękny blask, przy pełnej lekkości i naturalności włosów.

Chciałabym Was bardzo namówić do spróbowania, tym bardziej, że wielkimi krokami zbliża się karnawał, kiedy możemy pozwolić sobie na nieco większą swobodę w stylizacji, blasku i ciekawych fryzurach. Uważam, że naprawdę warto go poznać – a gwarantuję, że będziecie pozytywnie zaskoczeni. 




Serum dwufazowe Dream Shine Subrina


Jest to kosmetyk zamknięty w buteleczce przezroczystej (ciekawostka!), w której widzimy wyraźnie dwie rozdzielone fazy – przezroczystą i mocno niebieską. Dyfuzor ma charakterystyczny „dziubek” i przezroczysty koreczek zabezpieczający. Sami jednak widzicie – forma ma znaczenie, a tutaj aż trudno nie pokusić się o wypróbowanie…

Jako serum nabłyszczające, wygładzające, zapobiegające splątywaniu włosów i ich elektryzowaniu się kosmetyk sprawdza się doskonale. Można go nakładać na włosy suche lub mokre, przy czym u mnie najlepiej sprawdza się na mokrych. Wówczas nadaje im objętości i blasku, tak jakby łączył cechy dwóch poprzednich preparatów.

Przy włosach kręconych można jednak zauważyć, że wygładzanie nie jest tutaj jednie napisem na buteleczce, a faktycznym efektem, dlatego loczki nie są tak spektakularne, jak przy użyciu lotionu czy pianki. Myślę jednak, że u osób z włosami falowanymi i prostymi efekt będzie genialny.   



Przy nadawaniu ładnego połysku włosom istotne jest, aby preparat włosów nie przetłuszczał. Tutaj forma kosmetyku może zaskoczyć, gdyż nawet wylana na dłoń nie sprawia wrażenia tłustego czy lepiącego, a po wyschnięciu ręka jest satynowo gładka. Tak też działa na włosach. Dodatkowo zapach – to też bardzo przyjemny aromat owocowo-kwiatowy, który musi się podobać.

Specyficzną cechą kosmetyku jest również fakt, że po wymieszaniu faz kosmetyk bardzo długo pozostaje w takiej „wymieszanej” formie, co mnie osobiście bardzo zaintrygowało. Zazwyczaj miałam do czynienia z takimi preparatami dwufazowymi, które niemal natychmiast chciały być rozłączne. Tutaj spokojnie możemy nałożyć preparat na włosy, ułożyć i nadal będziemy mieć możliwość nakładania serum, bez konieczności mieszania. Cecha niezwykle oryginalna.



Włosy pod czapką lubią się elektryzować, ugniatać i przetłuszczać. Takie są uroki zimy. Jednak zarówno lotion jak i serum pomagają łagodzić te nieprzyjemne niedogodności. Kosmetyki Subrina skutecznie redukują zgniatanie włosów (sprężystość jest naprawdę długotrwała), a jednocześnie minimalizują elektryzowanie się, co na pewno Was zainteresuje.

Podsumowując, wszystkie przedstawione kosmetyki do profesjonalnej stylizacji włosów HAIR CODE Subrina są rewelacyjne i godne polecania, nawet najlepszej przyjaciółce. Sama miałam przyjemność przetestować je dokładnie i wieloetapowo i jestem pod ich dużym wrażeniem. Dla mnie są genialne, co stwierdzam z wielkim uśmiechem i przyjemnością.



Od producenta:


Obecnie Subrina jest rodziną kosmetyków, która zawiera produkty do pielęgnacji włosów i skóry głowy, produkty intensywnie koloryzujące, które nadają włosom lśniący blask oraz serię produktów do pielęgnacji ciała. Jest ona rozpoznawalną marką z wieloletnią tradycją oraz doświadczeniem, zainspirowaną również przez młodzieżowy styl i oryginalność. Subrina nie tylko podąża za trendami, ale też wdraża i rozwija nowe produkty zgodnie z życzeniem i wymaganiami konsumentów, gdyż wie co jest dla nich najlepsze. Jest też bardzo dynamiczna, gdyż przez swoją różnorodność potrafi się przystosować do wielu potrzeb klientów.

Linia HAIRCODE pomoże Ci wyrazić najbardziej szalone pomysły i stworzyć oszałamiający wygląd na każdą okazję. SUBRINA PROFESSIONAL HAIRCODE składa się z 4 różnych serii produktów najwyższej jakości do układania i wzmacniania włosów. Połącz inspirację i kreatywność z pomocą linii produktów HAIRCODE.



Lotion X Glam Subrina (mocne utrwalenie)
Lotion przeznaczony jest do mocnego utrwalenia fryzury. Zawiera elastynę, która zapewnia fryzurze elastyczność. Po użyciu włosy stają się się sprężyste i elastyczne, a fryzura solidna i wyjątkowo trwała. Może być również stosowany do układania włosów za pomocą suszarki oraz do kręcenia włosów za pomocą wałków fryzjerskich.
Pojemność 150 ml/Cena rekomendowana: 21,00 zł. 



Nabłyszczacz Shine Agent Subrina
Nabłyszczacz w sprayu, który nadaje włosom wyjątkowy połysk. Silikony, panthenol oraz witamina E chronią włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi nadając fryzurze efekt 3D.
Pojemność 150 ml/Cena rekomendowana: 49,00 zł.



Serum dwufazowe Dream Shine Subrina
Dwufazowe serum nadające połysk i zapobiegające elektryzowaniu I splątywaniu się włosów. Perfekcyjna kombinacja silikonów wygładza łuski włosów. Włosy pozostają w perfekcyjnej kondycji do następnego mycia, elastyczne i lśniące. Może być nakładane na suche bądź wilgotne włosy.
Pojemność 100 ml/Cena rekomendowana: 43,00 zł. 

Subrina dba i rozpieszcza. Odżywia włosy i ciało oraz koi zmysły. Jest przeznaczona zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn.

Używacie podobnych produktów do stylizacji?
Który podoba Wam się najbardziej?
Zapraszam do rozmowy…


33 komentarze:

  1. Serum dwufazowe najbardziej mnie zaciekawiło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te opakowania nie przyciągają już tak mocno mojego wzroku jak wcześniejsze. Nabłyszczacz w spray'u zrobił na mnie najlepsze wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że najładniej wyglądają wszystkie razem :)

      Usuń
  3. nie znam, ostatnio bardzo mało używam produktów do stylizacji :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja sama zdecydowanie coraz więcej :)

      Usuń
  4. droga impreza z tymi produktami, chyba nie na moja kieszen ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Profesjonalne kosmetyki zawsze mają cenę, ale i jakość :)

      Usuń
  5. Taki nabłyszczacz, to by się przydał, fajnie, że zapachy Ci odpowiadają, ja bardzo lubię pachnące włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, uwielbiam piękne zapachy, a tutaj takie są :)

      Usuń
  6. nie spotkałam sie nigdzie z ta marką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że to marka profesjonalna, a nie drogeryjna...

      Usuń
  7. bardzo lubię profesjonalne produkty włosów, a te serum to chyba coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Pędzle są w Rossmannie w przystępnej cenie :).
    A co do stylizowania włosów... zdarza mi się prysnąć włosy lakierem i to całe moje stylizowanie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko Rossmanna u mnie brak :(
      Dziękuję :)

      Usuń
  9. Zaciekawiło mnie to serum dwufazowe oraz ceny, bo jak na kosmetyki profesjonalne jest niska :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe, jak sprawdzałby się w akcji ten lotion ? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To serum ma całkiem przyzwoitą cenę,jak na kosmetyk o tak dobrych (i sprawdzonych) właściwościach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne opakowania, bardzo zaciekawiło mnie to serum nabłyszczające :D moje włosy lubią się lekko świecić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Super produkty, ten nabłyszczacz mi się podoba. Cena przystępna.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie używałam jeszcze nigdy nabłyszczaczy.

    OdpowiedzUsuń
  15. serum dwufazowe jak skonczy mi sie dotyhczasowy produkt bedzie moje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne te produkty ;) Ciekawe czy w hurtowni fryzjerskiej w moim mieście byłyby one ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też mam fioła na punkcie opakowań, a te bardzo przypadły mi do gustu :)
    I nie bój się filielków, na pewno taki świąteczny też do Ciebie zawita :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Rzadko używam produktów do stylizacji włosów .

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję! Każda opinia jest dla mnie cenna.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących.

Komentarze naruszające zasady dobrego wychowania, netykiety, przepisy prawa lub powszechnie uznane za obraźliwe będą usuwane.