sobota, 3 listopada 2012

Kiedy jakość ma znaczenie - olejek Koalane




Witajcie

Rozpoczął się listopad, miesiąc, który definitywnie przenosi nas w szarość jesiennej aury, doprawionej lodowatym wiatrem i smutnym niebem, płaczącym zbyt często i intensywnie. Sama będąc wielbicielką słońca i ciepła czuję ciężar przygnębienia które przysiadło na moich ramionach i nieustannie nuci rzewne melodie, które wcale nie wpadają w ucho, a wywołują rozdrażnienie, rozbicie, jesienną chandrę…
Na wiele sposobów staram się odganiać te stalowoszare smuteczki, szukając pocieszenia w cieple zapachów, aromatach które niczym magiczne zaklęcia potrafią osłodzić myśli i rozproszyć wstrętne jesienne uroki. Sięgam świadomie po kosmetyki, które same w sobie są niepowtarzalne i wyjątkowe. Zanurzam się w luksusie jakości, mając dojrzałą wiedzę i ogromną pewność, że tego typu kosmetyki nigdy mnie nie zawiodą. Mając możliwość wybieram Koalane, kosmetyki uwodzące zmysły, receptury, które skradły moje serce…



Od dawna mam bowiem niepodważalne dowody na to, że jakość, znaczy luksus i właśnie ta cecha wpływa na moje wybory. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać na siłę, że mój sposób postrzegania świata jest najlepszy. Do takiej perspektywy trzeba dorosnąć, a wcale nie mam tu na myśli tylko i wyłącznie procesu nieustannego upływu czasu, tylko nabywania doświadczenia, które wyznacza priorytety. Często spotykam się z opiniami, że kosmetyki zbyt drogie, są niedostępne dla większości osób, dlatego lepiej zapełnić kosmetyczkę zamiennikami. Byłabym strasznym egocentrycznym zarozumialcem, gdybym nie potrafiła rozumieć takiego punktu widzenia. Mam jednak swoją odpowiedź: wolę raz w miesiącu zjeść pizzę z prawdziwego pieca, niż codziennie sięgać po mrożonki z osiedlowego supermarketu... 



Zostawiam swoje przemyślenia, mając nadzieję, że przekazałam ziarenko swojej życiowej dewizy i wracam do kosmetyków. Przedstawię wam dzisiaj mojego kolejnego naturalnego terapeutę – olej Huile de massage senteur frangipannier – olej frangipannier marki Koalane. Kosmetyk przeznaczony do masażu ciała, ale równocześnie cudowny afrodyzjak do kąpieli, który potrafi zmywać przygnębienie i sprawić, że nawet w jesienne dni na mojej twarzy gości uśmiech. 



Markę Koalane cechuje piękno opakowań, które już zdążyłam Wam troszeczkę przedstawić. Olej frangipannier zamknięty jest w buteleczce z matowego szkła o pojemności 100 ml z ciekawym plastikowym dozownikiem z pompką. Kształt buteleczki i jej wykończenie są piękne, tym subtelnym urokiem przedmiotów eleganckich.

Wewnątrz widzimy olejek w kolorze żółto-zielonym o bardzo ciekawej i pięknej nucie zapachowej. Jest to aromat subtelny, a jednocześnie uwodzący kwiatową nutą, wyważoną słodyczą i świeżością. Na mojej skórze zapach staje się przyjemnie ciepły, nieco orientalny, zaś jako dodatek do kąpieli pozwala zanurzyć się w swoistej czystości. Te odczucia są indywidualne, jednak istnieje pewne podobieństwo olejku do prawdziwych perfum – uwalnia nuty zapachowe stopniowo, płynnie zmieniając się i przechodząc na skórę w formie odcisku, dopasowując się do osobistej indywidualności. 



To ciepło, a jednocześnie moc sprawiają, że świat nabiera barw, a nasze samopoczucie zdecydowanie przenosi się na poziom zadowolenia. Takie czynności, jak kąpiel z dodatkiem olejku, czy bezpośrednie wcieranie kosmetyku w skórę to więc nie tylko zabieg pielęgnacyjny, ale swoisty rytuał piękna, przynoszący efekty na wielu poziomach. Skóra staje się miękka, wygładzona, satynowa i sprężysta, a nasz nastrój otulony zmysłowymi nutami nabiera różowego zabarwienia, cechującego aurę szczęścia. 



To jest moja recepta na jesień, której chyba nigdy polubić nie zdołam. Sięgam po olejki pachnące naturalnymi składnikami, zachwycające efektami, uwodzące opakowaniem. Doskonałość, to cecha marki Koalane. Wierzę jednak, że każda z Was potrafi dostrzec cudowność w jakości, która tak naprawdę jest tą najbardziej pożądaną cechą idealnego kosmetyku. Życzę Wam więc mądrych wyborów…



Od producenta:

Huile de massage senteur frangipannier – olej frangipannier  Koalane

Olej do masażu twarzy i ciała o zapachu kwiatu frangipannier. Olej przeznaczony do każdego typu skóry o silnym działaniu nawilżającym pozostawia ją jedwabistą, wygładzoną i pełną blasku. Zawiera witaminę A, E, B6, flawonoidy i lecytynę wykazując działanie przeciwstarzeniowe. Olej arganowy bogaty w skwalan i nienasycone kwasy tłuszczowe intensywnie wspomaga gospodarkę hydrolipidową skóry, uzupełnia ilość ceramidów, wykazując działanie przeciw wolnym rodnikom. Dzięki zapachowi frangipannier działa niezwykle na zmysły. Koi nutą wanilii, cytryny i migdała. To silny zastrzyk energii i witalności. Niezwykły bukiet zapachowy odczuwalny jest rano i wieczorem.
Sposób użycia: kilka kropel do kąpieli lub niewielką ilość wmasować w skórę, aż do wchłonięcia.



Ingredients INCI: Vitis Vinifera, prunus armeniaca, prunus amygdalus, argania spinoza, fragrance frangipannier.
Conformement al article R-5131-2 du code de la santé publique, le produit contient les allergenes suivants: alpha isomethyl ionone, amyl cinnamal, benzyl alcohol, benzyl benzoate, benzyl salicilate, butylphenyl methypropional, citral eugenol, farnesol, geraniol, hydroxyisohexyl 3 cyclohexene carboxaldehyde, isoeugenol, limonene, linalool.



Koalane to prestiżowa marka kosmetyków naturalnych, która zdobyła Srebrną Pieczęć 2012 za serię kosmetyków na oleju arganowym w rytuale frangipannier na twarz i ciało.
Kolane to kosmetyka  naturalna wywierająca wpływ na styl  życia nowoczesnego człowieka, w duchu Berberów rdzennej ludności afrykańskiej. To również znakomite połączenie medycyny estetycznej i kosmetyki naturalnej, która stanowi jej dopełnienie i jest również alternatywą zabiegów klinicznych.



Jakie olejki Wy lubicie najbardziej?
Zapraszam do rozmowy...


85 komentarzy:

  1. A moim zdaniem to różnie bywa i bardzo drogie kosmetyki wcale nie mają jakiś rewelacyjnych składów i są takie, których zamienników nie znajdziemy tańszych. Chociaż na ten skusiłabym się bo jego skład prezentuje się obiecująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ja nigdzie nie napisałam, że luksus to od razu ta niebotycznie wygórowana cena. Podkreślam jakość, naturalność i ich czar mnie zniewala...

      Usuń
  2. Nie stosuję olejków .
    Chyba muszę zacząć .

    OdpowiedzUsuń
  3. porownanie do pizzy genialne :)
    ale te kosmetyki przepieknie sie prezentuja, od samego patrzenia czuje, ze sa idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobre porównanie :)
    Warto mieć przy sobie taki ekskluzywny olejek, który w chwili apatii poprawi nastrój samą swoją obecnością :)
    Ciekawie wyglądają kosmetyki Koalane ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, szczególnie jeśli jesienna depresja zaczyna człowieka ciągnąć w dół...

      Usuń
  5. Niech każda z nas używa takich kosmetyków, które się u niej sprawdzaja i na ja jakie ja stać.

    Mrożona pizza też bywa smaczna, o.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Zawsze mamy wolny wybór :) A przecież nikt nie jada tylko na mieście :)

      Usuń
  6. Bardzo mnie ciekawi jego zapach, musi byc niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawie opisane, ale pierwszy raz widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, to marka niedostępna (jeszcze) na rynku...

      Usuń
  8. Produkty mają bardzo ładne, luksusowe opakowania. Zawartość zapowiada się również świetnie.
    Ja też zazwyczaj staram się stawiać na jakość, ale sytuacja finansowa czasem zmusza mnie do wyboru :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie rzeczy do kąpieli. To ta chwila relaksu, która jest warta swojej ceny :) ! No i narobiłaś mi ochoty na pizzę :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama właśnie będę dzisiaj degustować :)

      Usuń
  10. Świetne porównanie:)
    Jestem chora, więc przydałbym się taki pocieszacz w formie olejku o przyjemnej nucie zapachowej:)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny "dizajn" jestem bardzo ciekawa zapachu:)a tym czasem zapraszam do wzięcia udziału w konkursie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. fajne opakowanie!
    nigdy nie stosowałam olejków . :)

    OdpowiedzUsuń
  13. już wiem, co chcę na gwiazdkę! :P

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam tej firmy , ładnie się prezentują te buteleczki :) Muszę ślicznie pachnieć ..:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest coś w tym, co napisałaś. Ja mam tak z perfumami, wolę jakość nad często o wiele tańsze zamienniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, perfumy zdecydowanie wybieram zgodnie z mottem :)

      Usuń
  16. no kurczę zaintrygowałam mnie ten "masażer"

    OdpowiedzUsuń
  17. Brzmi obiecująco. Jestem małą maniaczką olejów (olei?)i namaszczam się mini od stóp do głów. Efekty są rewelacyjne i co ważne długotrwałe. Czy ta firma nie ma czasem u siebie w ofercie kosmetyków do włosów? Bo coś mi się wydaje, że kiedyś je miałam i bardzo przypadł mi do gustu suchy szampon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna i druga forma jest poprawna :) Nie ma specjalnych do włosów, ale arganowy jest uniwersalny. To nowa marka na rynku polskim, jeszcze niedostępna w sprzedaży...

      Usuń
  18. Cześć Martunia:) Ty luksusiaro;) Ja tez tak mam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wumiękam z Twoimi kosmetykami ... :( CUDO RECENZJA ! jak zwykle powala :)) znasz jakies tansze fajniejsze kosmetyki !

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolejny luksusowy kosmetyk w kolekcji widzę ;)
    Ahh ten skład...on mówi sam za siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, to jest właśnie ten ideał...

      Usuń
  21. Masz racje, pielęgnacja to nie tylko taka czynność - trach, bach i po sprawie, uwielbiam, również jak Ty, " delektować się " kosmetykiem, dotykać, podziwiać, wdychać jego aromat, nakładając na paluszki, czy dłoń, masować skórę odprężając ją i zapewniając relaks, a efekty, które cieszą oko, są dodatkowym, bardzo wielkim atutem - pielęgnacja, to rozkosz dla ciała i zmysłów, i taka własnie jest idealna.
    A oleje, olejki bardzo lubię, choć tej marki nie poznałam jeszcze :)
    Spokojnej nocki Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ty mnie potrafisz doskonale rozumieć! Dziękuję, przynajmniej wiem, że nie tylko ja tak bardzo uwielbiam kosmetyki za wszystko, co mogą dawać :)

      Usuń
    2. O tak, te które mogą, i dają - uwielbiam :)

      Usuń
  22. pierwszy raz spotykam się z tym olejkiem, a ten opisywany przez Ciebie luksus niesamowicie mnie kusi.. :>

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie miałam takie produktu, a wydaje się świetny! Ty chyba w genach masz zapisane kuszenie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś diabełek w rodzinie, to bardzo możliwe...

      Usuń
  24. Nie miałam nigdy czegoś takiego, ale dopisuję do listy :D

    OdpowiedzUsuń
  25. szczerze mówiąc- pierwszy raz spotykam się z tą firmą, z chęcią przetestowałabym na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. wyglądaja bardzo ekskluzywnie w tych opakowaniach, aż chciałoby się je postawić na półce i podziwiać :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak zwykle serwujesz nam niezły smakołyk :))

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja też jestem miłośniczką butów na obcasie i takich najwięcej w mojej kolekcji, ale mam też sporo butów, których modele są bardziej sezonowe, modne w danej chwili:) Lubię dodatki w postaci butów, czy torebek:))

    Nigdy tego kosmetyku nie miałam, a wygląda bardzo zachęcająco:) i buteleczka jaka ładna. A olejki lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie znam marki, chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bo to nowość na polskim rynku i nie jest dostępna w sklepach...

      Usuń
  30. Bardzo dobra firma. Również polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie spotkałam się nigdy, ale znowu napiszę to samo- już opakowania kuszą, wygląda niezwykle ekskluzywnie:)

    OdpowiedzUsuń
  32. samo opakowanie dziala juz na zmysly pobudzajaco;) oczywiscie zawsze jak zagladam do Ciebie spotykam nowosci wiec nie zawsze moge sie wypowiedziec szczegolnie:D

    OdpowiedzUsuń
  33. Masz rację, trzeba sprawiać sobie radość na swój sposób. Każdy ma swoje potrzeby i lubi się czymś delektować. Piękne opakowanie, cudny zapach, nie dziwię się, że uległaś. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Przepiekne są te kosmetyki, wyglądaja tak jakby spadły z nieba :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Hej -nominowałam Cie u siebie na Liebster Blog - zapraszam do zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Hm i dla zapachu i dla ciała, jeszcze tylko kogoś do masowania....

    OdpowiedzUsuń
  37. Już same opakowania bardzo mi się podobają. Niby proste a jednak eleganckie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Hej, zostałaś wytypowania do zabawy Liebster Blog.

    Zapraszam do siebie: http://donia85.blogspot.com/2012/11/liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  39. ja jednak uważam, że jest kilka produktów, których cena jest wręcz śmieszna, a działanie cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Piękne opakowanie, wyglada bardzo ekskluzywnie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję! Każda opinia jest dla mnie cenna.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących.

Komentarze naruszające zasady dobrego wychowania, netykiety, przepisy prawa lub powszechnie uznane za obraźliwe będą usuwane.