Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 kwietnia 2015

Tahe Magic Rizos – to mnie kręci…




Witajcie

Przyszła kolej na recenzję produktów do włosów mojej ulubionej marki fryzjerskiej, która od wielu miesięcy rozpieszcza moje włosy doskonałymi produktami, w których jestem nieodwołalnie zakochana. Miłość do marki Tahe kwitnie i wiem, że zrozumieć mnie potrafi tylko ten, kto miał okazję poznać te produkty, a wiem, że takie osoby nawet tu zaglądają :)

Dla innych osób, które szukają inspiracji w pielęgnacji włosów i produktów, które na pewno nie zawiodą polecam bogatą ofertę profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich Tahe, które znajdziecie na stronie polskiego dystrybutora: Silog sp. zo.o (http://www.silog.pl/) i w sklepie: http://www.tahe.pl/.

Dzisiaj odsłona produktów z nowej linii marki Tahe, dedykowanych włosom kręconym. Nareszcie i w szczególności. Piękna nazwa: Tahe Magic Rizos, już zawiera w sobie magiczną i kuszącą obietnicę wspaniałych efektów. Jednakże te kosmetyki to nie tylko dbałość o ładne zdefiniowanie loków, ale także formuła regenerująca i dyscyplinująca, rewitalizująca i ochronna, którą sam producent nazywa 10+1 Beneficios. 



„Tahe Magic Rizos – to mnie kręci”, to więc nie tylko chwytliwy tytuł notatki, ale szybkie słowne zdefiniowanie cech produktów, które chcę Wam przedstawić. A że słowa potrafią figlować, w odpowiednim zestawieniu zwodzić, to tylko zasługa nastawienia i skojarzenia (a i jeszcze wyobraźni, mniej lub bardziej wykształconej oczywiście). Niektórzy mogą się tutaj spierać, że ważna jest także inteligencja, ale jakoś do dzisiaj nie odkryłam, czy ta cecha jest wrodzona czy nabyta, a nie chciałabym zbyt długo filozofować…

Kosmetyki fryzjerskie marki Tahe zawsze mają prześliczne opakowania, które łączą w sobie ów charakterystyczny luksus profesjonalnych marek i czar ekskluzywnej elegancji. Miło jest trzymać w ręce złoto-czarne pudełeczko, pełne blasku i obietnicy wspaniałych efektów. Miło też rozkoszować się takim wizualnym efektem, a połączenie złota i czerni dla mnie jest od zawsze najpiękniejszą kombinacją z możliwych (ta złota dziewczyna to naprawdę ja).



Z magicznie lśniącego pudełeczka wyjmujemy dwa produkty w kolorze czarnym, tak inne i nowe, w porównaniu z innymi liniami marki Tahe. Oczarowanie adekwatnie do nazwy serii jest gwarantowane. Mamy tutaj szampon do włosów zniszczonych i kręconych (Tahe Magic) oraz maskę bez spłukiwania także do włosów kręconych (Tahe Magic Curl). Są także zestawy do włosów zniszczonych i suchych, ale to już informacja z serii: dla ciekawych.

Szampon to charakterystyczna dla marki okrągła buteleczka z tworzywa z korkiem lekko odkręcanym, otwierającym maleńki otworek na szczycie korka, przez który dozujemy szampon. Założenie bardzo proste, wygodne i łatwe w obsłudze, gwarantujące dobranie odpowiedniej ilości kosmetyku. Nie wylejemy za dużo (zmora wielu opakowań), a przy silnym skoncentrowaniu kosmetyku ma to duże znaczenie.



Szampon ma dość gęstą konsystencję koloru perłowo-białego. Dzięki temu nie potrzeba zbyt dużej ilości do umycia nawet długich włosów, a to przekłada się na wydajność. Cecha niezwykle istotna i warta podkreślenia. Jedwabista, kremowa konsystencja zapewnia przyjemną aplikację i łatwe rozprowadzenie na całej długości włosów. Przepięknie się pieni ułatwiając zabieg mycia, a piana ma gęstą przyjemną formę.

Dodatkowo atutem szamponu jest prześliczny zapach, który mnie kojarzy się kwiatowo i nie potrafię dokładniej tych nut zidentyfikować. Są miłe i subtelne, nie narzucające się, a jednocześnie cudownie pobudzające i zmysłowe. Jeszcze takiego zapachu szamponu nigdy nie miałam okazji poznać i ta nowość odpowiada mi ogromnie.



Włosy po myciu są idealnie oczyszczone, a jednocześnie nawilżone, co po prostu czujemy pod palcami. Szampon jest delikatny, nie ma mowy o podrażnieniu skóry głowy lub plątaniu, czego osobiście nie znoszę (poplątane kręcone włosy to koszmar, który naprawdę niełatwo ujarzmić). Tutaj absolutnie nie spotyka nas taka niespodzianka, co odkryłam już wielokrotnie przy stosowaniu produktów marki Tahe, a teraz tylko ponownie potwierdziłam.

Szampon Magic Tahe chwalę sobie bardzo, dla mojej czupryny jest idealnym produktem pielęgnacyjnym, który pozwala mi myć włosy z przyjemnością ogromną (a ja przyjemności uwielbiam i żyć bez nich nie mogę). Jednak czas na drugi produkt z zestawu, a mianowicie maskę do włosów kręconych bez spłukiwania (Magic Curl Tahe). 



Maska zamknięta jest w tubce, miękkiej odkręcanej i oczywiście czarnej, co powiedziałam już na początku (a Wasze oczy zobaczyły na zdjęciach). Wygodne, elastyczne opakowanie pozwala na przyjemną aplikację. Użytkowość bardzo dobra (zdecydowanie lepsza niż opakowań twardych, które trudno opróżnić do końca).

Sama maska to gęsty krem w kolorze białym, który początkowo wydawał mi się zbyt skoncentrowany i obawiałam się, że nie będzie wydajny. Teraz pukam się w głowę (mocno), że mogłam mieć takie podejrzenia, znając już przecież jakość marki. Aplikujemy maskę na umyte i wilgotne włosy, po czym należy je rozczesać i to najlepiej gęstym grzebieniem albo dobrą szczotką.



I piszę to z pełnym przekonaniem, bowiem przy pierwszej aplikacji oczywiście nie zastosowałam się do instrukcji i byłam lekko zdziwiona, kiedy włosy nie do końca mnie zachwyciły, bowiem miejscami się po prostu zlepiły. Efekt usunęłam szczotką, ale już na włosach suchych. Teraz tego błędu już nie popełniam i otrzymuję sprężyste, elastyczne, ładne sprężynki, które nazywam włosami.

Efekt wyeksponowania loków jest fantastyczny, a dodatkowo włosy pozostają elastyczne i puszyste (ale nie napuszone), ładnie błyszczące i pachnące. Tutaj nauczka dla mnie – czytaj dokładnie instrukcje, bo nie jesteś mądrzejsza od profesjonalistów. Efekt utrzymuje się długo, nawet po nocy włosy nie tracą na elastyczności, nie robi się przysłowiowy „stóg siana”, ani inna koszmarna odmiana porażki.



Dodam jeszcze, że odżywka jest ogromnie wydajna, bowiem wystarczy odrobinka (kropla wielkości pięciozłotówki) do nałożenia i rozprowadzenia po włosach. Maska w kontakcie z wilgotnymi włosami staje się jedwabnym serum, jakby chłonęła wodę i dlatego bardzo łatwo wciera się ją we włosy. Nie ma potrzeby nakładania zbyt dużej ilości, bo po prostu nadmiar wyczeszemy, a pytanie brzmi, po co?

Maska prześlicznie pachnie, co jest odpowiednikiem aromatu szamponu, wzmacnia jego zapach, a jednocześnie czaruje na nowo i ten zapach nosimy na włosach aż do następnego mycia. Dla mnie fantastyczny, a nigdy nie kryłam, że uwielbiam produkty do włosów, które czarująco i zmysłowo pachną (ot tak mam i już). 



Po wyschnięciu i czesaniu nie zauważymy niespodzianek, bowiem maska nie obciąża, nie kruszy się, nie osypuje, czy też nie wpływa na przesuszenie lub przetłuszczenie włosów. Pięknie podkreśla skręt, nawilża i nadaje blasku włosom (nawet jeśli myjemy innym szamponem) i dla włosów kręconych jest fantastycznym kosmetykiem pielęgnacyjnym.

Uwielbiam uczucie dobrze umytych, a jednocześnie nawilżonych i odżywionych włosów, które wysychając zaczynają się pięknie zwijać, bez puszenia i sztucznego podnoszenia objętości. Sprężyste i elastyczne loczki to efekt, który nie tylko nadaje fryzurze zdrowego wyglądu, ale także owej czarownej zmysłowości i zalotnej figlarności. I chociaż mój mąż zwykł mawiać że mam wiele z czarownicy, to bardzo Was proszę o to, by nie mylić pojęć (mojemu mężowi jakoś potrafię wybaczyć).

     

Od producenta:

Magic Rizos: Magia wyselekcjonowanych olejków naturalnych

Magic – szampon do włosów kręconych
Oczyszczająca formuła, ale mocno nawilżająca włókna włosów od nasady po końce, kontroluje puszenie suchych, kręconych włosów i chroni je przed czynnikami zewnętrznymi, zapewnia intensywną regenerację i ekstremalny połysk oraz miękkość. Wszystko dzięki fuzji szlachetnych, naturalnych ekstraktów i pieczołowicie dobranych do tego rodzaju włosów.


Magic Curl – intensywna maska bez spłukiwania
Magiczna receptura na elastyczność i zdefiniowanie loków    
Krem przywracający elastyczność i definiujący skręt loków. Zapobiega puszeniu się naturalnych loków, utrzymuje zdefiniowany skręt przez 48 godzin i daje maksymalne nawilżenie, odżywianie i elastyczność, a wszystko dzięki działaniu naturalnych ekstraktów i wykwintnie dobranych naturalnych nietłustych olejków.

Składniki aktywne:
Argania Spinosa – olejek arganowy,
Nelumbium Speciosum Flower Oil – olejek z kwiatów lotosu,
Linum Usitatissimum Seed Oil – olejek z lnu
kwas hialuronowy, naturalny kolagen, keratyna
Pojemność: 2x 250 ml



Znacie już markę Tahe?
A może macie swoje fryzjerskie odkrycia?
Zapraszam do rozmowy...

środa, 31 lipca 2013

Rozwiązanie konkursu Tahe...


Witajcie ponownie

Nadszedł także czas na ogłoszenie wyników konkursu urodzinowego z marką Tahe. Dziękuję wszystkim za udział w zabawie i poprawne zgłoszenia. Mam nadzieję, że już zawsze regulamin będzie tak dobrze czytany i przestrzegany :) Bardzo dziękuję także osobom z kręgu FB, które coraz liczniej zaglądają na mojego bloga i biorą udział w konkursach.

W drodze losowania, zestawy nagród ELITE TAHE otrzymują:

1. Lola
2. Paula
3. Blue Ann

Bardzo proszę o przesłanie danych adresowych do wysyłki nagród na pinkmause@onet.eu. Na dane czekam do niedzieli (4 sierpnia). Gratuluję serdecznie i życzę miłego używania.


W skład zestawu wchodzą:
1) Keratin Gold Shampoo TNS, System Termo-Nawilżenia (300 ml) – szampon nawilżający do włosów suchych lub zniszczonych, efektywny w scalaniu rozdwojonych końcówek.
2) Elite Home 10 (2 x 30 ml) – fluid z płynnym złotem i keratyną.
3) Ampułki z płynnym złotem i keratyną trionica 7 (10 x 10 ml) – ampułki dopełniające.

Zabieg Elite, wykonywany jest w salonie. Zestawy – nagrody to kosmetyki profesjonalne idealne do wykorzystania w domu jako namiastka ekskluzywnego zabiegu wykonanego przez profesjonalistę. Poprzez nagrody bardzo chcę zapoznać Was z produktem, zaciekawić, a też zachęcić do poszukiwania salonów, w których taki zabieg można wykonać profesjonalnie.
.
Elite to innowacyjny zabieg na bazie keratyny Trionica i płynnego złota, który zmienia wygląd włosów za każdym razem coraz bardziej, dzięki technologii opartej na formule Tri-jonowej keratyny. To ekskluzywny produkt dostępny tylko w Tahe.

Ogromnie dziękuję przedstawicielom firmy SILOG Sp. z o.o za ufundowanie nagród (głębokie ukłony i wyrazy szacunku). To prawdziwa przyjemność mieć możliwość gościć tak profesjonalne produkty na swoim blogu. 
WIĘCEJ: http://www.silog.pl/


Wszystkim ogromnie dziękuję za udział w zabawie i zapraszam do częstego odwiedzania i komentowania oraz udziału w kolejnych zabawach konkursowych. 
Pozdrawiam

Nagrody od CHANTAL...


Witajcie

Nadszedł czas na ogłoszenie wyników konkursu pod patronatem marki CHANTAL. Serdecznie dziękuję wszystkim za udział w zabawie lipcowej, większość zgłoszeń była poprawna. Bardzo mnie cieszy, że nareszcie większość uczestników spełniła wymagania :)

W drodze losowania zestawy nagród Sessio Argan Oil Chantal otrzymują:

1. Michasia S.
2. Mała Mi

W skład 1 zestawu wchodzą:
1. Szampon z olejkiem arganowym (275 g)
2. Odżywka z olejkiem arganowym (200 g)
3. Serum do włosów z olejkiem arganowym (100 g)
Opis serii: TUTAJ

Bardzo proszę o przesłanie danych adresowych na pinkmause@onet.eu. Na dane czekam do niedzieli (4 sierpnia). Gratuluję serdecznie!

Bardzo dziękuję przedstawicielom marki Chantal za ufundowanie nagród konkursowych. 
A wszystkich chętnych zapraszam do udziału w kolejnych zabawach na moim blogu.

Pozdrawiam...


poniedziałek, 29 lipca 2013

Letni look z marką Kevin Murphy...




Witajcie

Strasznie dawno nie pisałam o produktach pielęgnacyjnych do włosów i dzisiaj zamierzam to naprawić. A to za sprawą kosmetyków które testuję już ponad miesiąc i ciągle nie mogę się nacieszyć ich działaniem i spektakularnymi efektami, jakie obserwuję na swojej ‘rozczochranej’ czuprynie. Mowa o kosmetykach prawdziwie profesjonalnych marki Kevin Murphy, która ponownie gości na moim blogu.

Produkty sygnowane nazwiskiem profesjonalnego stylisty i fryzjera to luksus i jednocześnie rozkosz dla włosów w prawdziwie doskonałej jakości. To produkty, których działanie jest oszałamiająco genialne, a efekty fantastyczne. Dodatkowo wyglądają i pachną cudownie, dzięki czemu ich stosowanie to nie tylko dobry wybór ale i prawdziwa przyjemność.



Dzisiaj chciałam Wam przedstawić lotion do włosów kręconych MOTION LOTION oraz lakier do włosów HAIR RESORT SPRAY Kevin Murphy. Produkty są dostępne w sklepie dystrybutora A&M Premium Distribution (http://www.kevinmurphy.pl/). Kosmetyki wybrałam ze względu na specyfikę moich włosów z bardzo atrakcyjnej oferty, w której każdy znajdzie coś dla siebie.

Lotion do włosów kręconych MOTION LOTION to ciekawa, charakterystyczna dla marki buteleczka z tworzywa w kształcie prostokąta. Otwierany biały i fikuśny korek na szczycie umożliwia łatwe dozowanie kosmetyku, a także zapobiega jego wylaniu się (czasami przeciercież możemy źle postawić). Kształt opakowania jest niepowtarzalny i bardzo charakterystyczny, a dzięki swojej oryginalności – łatwy do rozpoznania. Nie sposób o nich zapomnieć, jeśli miało się okazję je poznać i zobaczyć.



Buteleczka ma kolor kremowy, kosmetyki Kevin Murphy mają bowiem różne kolory opakowań, co jest wygodne i jednocześnie umożliwiające wizualne rozpoznawanie kosmetyków (jeśli mamy to szczęście, że na półeczce stoi ich więcej). Sam kosmetyk ma formę mleczka/kremu o jedwabistej, lekkiej konsystencji i białym kolorze. Może być stosowany dowolnie do modelowania i stylizowania włosów kręconych.

Sama nakładam go na lekko podsuszone włosy, co sprawia, że loczki stają się wyraźnie bardziej podkreślone, sprężyste i skręcone, a dodatkowo włosy nabierają większej objętości. Nie ma tu jednak napuszenia włosów, a pięknie wystylizowane pasma, które wyglądają jak po starannych zabiegach fryzjerskich. A nakładamy tylko odrobinę tego magicznego kremu – bez dodatkowych zabiegów. 



Dla mnie produkt rewelacyjny, nie tylko dlatego, że jestem małym leniuszkiem i nie bardzo umiem stylizować włosy. Również z tego powodu, że efekt jest natychmiastowy i trwały, a włosy wyglądają niesamowicie. Przyznam, że gdyby ktoś mi opowiadał, nie mogłabym uwierzyć, że można tak łatwo nadać włosom tak ładnego skrętu i tym samym pięknego wyglądu.

Od kilku lat pielęgnuję swoje loczki, starając się jak najbardziej ‘nadać im życia’ i naturalności. Teraz wiem, że istnieją kosmetyki, które umożliwiają stylizację w sposób (stosując sloganowe powiedzenie) szybki, łatwy i przyjemny. A efekty są niesamowite. Jestem oczarowana tym produktem, który stał się moim ulubieńcem, bez którego już nie będę umiała się obejść.



Polecam ogromnie lotion do włosów kręconych MOTION LOTION wszystkim, którzy chcą mieć na głowie burzę ładnie skręconych i zdefiniowanych loczków, pełnych życia i sprężystości oraz lśniącej witalności. Bez lokówki można włosom falowanym i kręconym nadać stylu i charakterystycznej zmysłowości.

Sam kosmetyk nie zachwyca zapachem, pachnie bowiem nieco fryzjersko (co akurat zupełnie nie ma znaczenia, bo zapach bardzo szybko staje się niewyczuwalny), jednakże efekt jest tak genialny, że po prostu na tę cechę nie zwracam uwagi (naprawdę). Jestem zauroczona i zachwycona, a moje letnie fryzury nareszcie spełniają wszystkie moje oczekiwania.



Drugim z produktów, o którym chciałam napisać kilka słów, jest lakier do włosów HAIR RESORT SPRAY Kevin Murphy nadający teksturę i plażowy wygląd. Nie jest to więc taki zwykły lakier, tylko środek do osiągnięcia wyglądu nieco mokrych i jednocześnie piaskowych włosów – efekt nazywany Beach Look.

Lakier zamknięty jest w typowej dla tego typu produktów buteleczce z dozownikiem. Kosmetyk wydobywany jest jednak w postaci sprayu, co zdecydowanie wpływa na końcowy efekt i jednocześnie umożliwia dozowanie kosmetyku jako mgiełki równomiernie pokrywającej włosy. Można używać lakieru na włosy mokre lub suche, w zależności jaki efekt chcemy uzyskać. 



Po zastosowaniu na włosy mokre uzyskujemy wrażenie mokrych, nieco niesfornych włosów, a przy włosach kręconych ładne podkreślamy skręt, przy czym wygląd obrazuje wyjście z wody, jednak przy ładnej puszystości i objętości. Włosom suchym nadajemy natomiast tekstury i lekkiego ‘nieładu’ oraz optycznie zwiększamy objętość włosów. Efekty są typowo letnie, bardzo kobiece i jednocześnie fantastycznie trwałe.

Cechą przedstawianego lakieru jest także piękny mandarynkowo-miodowy zapach, który towarzyszy nam przez cały dzień i wyraźnie wpływa na nasze dobre samopoczucie. Sama przynajmniej uwielbiam pięknie pachnące włosy, które w dotyku są miękkie i puszyste, a ich wygląd nie do końca jest perfekcją stylisty, a swoistym oryginalnym i fantastycznym nieładem określanym często „burzą loków”.  



Lakier także bardzo przypadł mi do gustu, i przyznam że stosuję go nawet na suche włosy, aby nosić ze sobą piękny zapach, a dodatkowo udawać, że mam plażę w zasięgu ręki (a jak wiecie mam tylko łany trawy). Bardzo podoba mi się efekt plażowy, który do tej pory mogłam sobie tylko wyobrażać, jest to bowiem pierwszy kosmetyk tego typu, jaki miałam możliwość poznać i stosować.

Podsumowując, kolejna odsłona kosmetyków fryzjerskich profesjonalnej marki Kevin Murphy to porcja zachwytów i wspaniałych efektów, przy pełnym zadowoleniu. Moje włosy są rozpieszczane, a ta Pani w lustrze ładnie się uśmiecha, widząc jak wiele można zmienić stosując doskonałe kosmetyki do pielęgnacji włosów. Serdecznie Wam polecam – luksus, który jest w stanie oczarować i odmienić fryzurę niemal jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Naprawdę warto…



Od producenta:


HAIR.RESORT.SPRAY
Spray nadający teksturę i plażowy wygląd

Uzyskaj plażowy wygląd dzięki temu pachnącemu, nadającemu objętość sprayowi. Miód, owoce cytrusowe i mandarynki sprawiają, że jest to nieodzowny kosmetyk każdej seksownej plażowiczki i surfera.
Idealny do tworzenia objętości na delikatnych i dłuższych włosach. Formuła sprayu jest łatwiejsza do zastosowania i daje szybszy efekt. Spray ma konsystencję delikatnej mgiełki tak, by produkt sprawiał wrażenie, że jest częścią włosa. HAIR.RESORT.SPRAY jest po części produktem do stylizacji a po części produktem do wykończenia fryzury. Można stosować go na wilgotne włosy aby dodać objętości, lub jako wykończenie fryzury aby uzyskać teksturę i efekt grubszych włosów bez sklejenia lub plątania. HAIR.RESORT.SPRAY daje także niezbędną ochronę przed wysoką temperaturą do 220° stopni Celsjusza.



WŁAŚCIWOŚCI &  KORZYŚCI:
- lekki;
- nadaje teksturę;
- miękka i naturalna tekstura;
- bez aerosolu.

PODSTAWOWE SKŁADNIKI:
1. Aminokwasy hydrofilowe pszenicy zwiększają zdolność włosów do zatrzymywania wilgoci i przywracają naturalny połysk włosom zniszczonym i matowym. Ze względu na niską masę cząsteczkową, aminokwasy pszenicy łatwo przenikają przez rdzeń włosa i wiążą się z jego wewnętrznymi włóknami
2. Hydrolizat jedwabiu jego ciężkie molekuły białek dodają blasku i chronią powierzchnię włosów. Odżywcze właściwości zapewniają łatwość czesania i gładkość włosów. Zapewnia kontrolę włosów od momentu aplikacji produktu aż do zakończenia stylizacji
Pojemność: 150 ml/Cena: 105,00 zł





MOTION.LOTION
Lekki lotion do delikatnych włosów podkreślający loki

Lekki krem podkreśla loki bez efektu “kędzierzawości”.  Dla uzyskania seksownego wyglądu nakładaj MOTION.LOTION na wilgotne włosy od ich połowy długości i na końcówki. 
MOTION.LOTION nie obciąża ani nie spłaszcza włosów, ale układa je i nadaje fryzurze lekkość.  To krem do stylizacji z filtrem UV. Ma konsystencję płynu, szybko schnie i może być wykorzystany do stworzenia seksownego wyglądu. MOTION.LOTION podkreśla loki w naturalny sposób bez potrzeby ich podkręcania. Jednocześnie dodaje objętości i może być stosowany na suchych włosach do wykończenia fryzury, może być stosowany do podkreślenia loków.  Szczególnie polecany do włosów delikatnych i cienkich.
Dostępna również pojemność 40 ml.



WŁAŚCIWOŚCI & KORZYŚCI:
- lekkość i trwałość fryzury;
- bez parabenów;
- ochrona UV;
- naturalny wygląd;
- zdrowy połysk;
- ochrona koloru;
- bogaty w antyoksydanty;
- sprężystość loków.

PODSTAWOWE SKŁADNIKI:
1. Ekstrakt z liści miłorzębu to antyoksydant, który chroni komórki włosów przed zniszczeniem przez wolne rodniki, działa przeciwzapalnie, regeneruje oraz poprawia krążenie. skory głowy
2. Olejek sezamowy odżywia i działa przeciwłupieżowo, a także zapobiega wypadaniu i siwieniu włosów poprzez odżywianie
3. Olejek z pomarańczy bergamota i z paczulki wonnej utrzymują równowagę włosów i skory głowy
4. Olejek z kwiatu pelargonii pachnącej wzmacnia naturalny połysk i pomaga w układaniu włosów
Pojemność: 150 ml/Cena: 95,00 zł





KEVIN.MURPHY to gama salonowych produktów do profesjonalnej pielęgnacji włosów, skoncentrowana na świecie mody, stworzona przez Kevina w odpowiedzi na potrzeby fryzjerów pracujących dla magazynów o modzie.
Stylista fryzur był rozczarowany produktami do włosów powszechnie używanymi w branży. Uznał że potrzebne są produkty, które z jednej strony nie będą obciążały włosów, a z drugiej będą na tyle skuteczne, mocne i trwałe, że sprostają wyzwaniom stawianym przez wciąż zmieniające się w obecnych czasach trendy.
Zrodzona z tej samej filozofii co produkty do pielęgnacji skóry i inspirowane tym, co w naturze najlepsze, gama produktów KEVIN MURPHY - szamponów, odżywek, kuracji i akcesoriów do stylizacji - to przyjemne połączenie wyglądu "jak z wybiegu" i naturalnej aromaterapii, zaspokajające potrzeby każdego typu włosów.
Gdy tylko jest to możliwe, produkty powstają na bazie zrównoważonych i odnawialnych składników. Produkty zawierają czyste olejki eteryczne, wyciągi z roślin i naturalne antyoksydanty. ŻADEN produkt KEVIN.MURPHY nie zawiera siarczanów ani parabenów oraz nie jest testowany na zwierzętach.


Zapraszam do poznania pełnej oferty: http://www.kevinmurphy.pl/

Jak się Wam podobają tego typu produkty do włosów?
A może macie swoje sprawdzone sposoby na letni look?
Zapraszam do rozmowy...

niedziela, 21 lipca 2013

Odżywka do włosów Equilibra Tricologica...




Witajcie

Dzisiaj wracam do Was z marką Equilibra, którą już miałam okazję Wam prezentować przy okazji recenzji szamponu z eukaliptusem (recenzja). Dzisiaj jednak chcę Wam przedstawić nową linię kosmetyków, która reprezentuje markę, a jest to seria pod nazwą Equilibra Tricologica. Z tej serii miałam okazję testować odżywkę nawilżającą zwiększającą objętość włosów (Balsamo Disciplinante i Dratante, Phytosinergia).

Powinnam zacząć od tego, że wobec produktów do włosów mam szczególne wymagania zwłaszcza z dwóch powodów. Po pierwsze mam włosy suche i niestety zmęczone częstym farbowaniem. Po drugie moje włosy nie na wszystkie produkty kosmetyczne dobrze reagują, co stwierdziłam po testowaniu wielu produktów, bowiem włosy są „moim oczkiem w głowie”, chociaż „włosomaniaczką” nie mogłabym się mianować.



Marka Equalibra zrobiła na mnie dobre wrażenie, dlatego z ogromną przyjemnością sięgnęłam po kolejny produkt. Odżywka do włosów o działaniu nawilżającym, to bardzo dobry i trafiony wybór wobec moich potrzeb. Byłam także ciekawa nowej linii, o której ostatnio jest coraz głośniej, a ciekawość wobec nowości kosmetycznych jest u mnie zawsze bardzo zaawansowana J

Odżywka zamknięta jest w tradycyjnej tubce o ładnej kolorystyce i wdzięcznej szacie graficznej. Tubka jest miękka i plastyczna, co ułatwia dozowanie kosmetyku, otwierany korek jest szczelny (dla mnie niezwykle ważna cecha) i jednocześnie stosunkowo łatwo otwierany. Cechy użytkowe oceniam więc bardzo pozytywnie, a lubię zwracać uwagę szczególną na opakowania (już taka moja natura). 



Może wydawać się dziwne, ale ogromnie podoba mi się połączenie bieli z zielenią, co jest charakterystyczne dla stylistyki marki. Także wykorzystanie aloesu, którego zalety cenię od dawna, bardzo przypadło mi do gustu. Tutaj mamy dodatkowo olejek arganowy i keratynę – składniki, które są ostatnio bardzo popularne i cenione w produktach do włosów. I co ważne, przynoszą wspaniałe rezultaty w ich pielęgnacji.

Sama odżywka ma kolor perłowo-biały i dość kremową konsystencję, jednak przyjemną, lejącą i nie zasychającą na opakowaniu. Łatwo wydobywa się z tubki i rozprowadza na włosach. Niemal natychmiast po wmasowaniu we włosy odczuwamy jej działanie, włosy stają się jedwabiste, wygładzone i przyjemne w dotyku. 



Odżywka nie podrażnia skóry głowy, jest bardzo delikatna i łagodna. Dodatkowo bardzo przyjemnie pachnie. Jest to nuta czysta i świeża, w której aloes na pewno dominuje, a dla mnie to jeden z najbardziej przyjemnych zapachów. Zdecydowanie odświeżająca, tak nazwałabym tę odżywkę, a tym samym idealna na lato.

Odżywka zdecydowanie wpływa na poziom nawilżenia włosów, co u mnie sprawdza się znakomicie. Włosy stają się wygładzone, a jednocześnie lekko uniesione, bez efektu nadmiernego puszenia. Tylko zalety. Delikatnie nabłyszcza włosy, które są miękkie i przyjemnie w dotyku, a dodatkowo delikatnie, bardzo przyjemnie pachną.   



Odżywka nie wpływa na przetłuszczanie się włosów, nie spłaszcza loczków i ich nie puszy. (mam włosy kręcone, zwracam więc szczególną uwagę na te cechy). Tym samym oceniam produkt bardzo pozytywnie, jako bardzo dobrą odżywkę o delikatnym, a jednocześnie zauważalnym i zadowalającym działaniu.

Najlepsze efekty daje stosowanie odżywki razem z szamponem z linii Equilibra Tricologica. U mnie takie połączenie okazało się fantastycznym zabiegiem pielęgnacyjnym. W duecie odżywka spisuje się jeszcze lepiej, a przynajmniej takie wrażenie odniosłam po kilkukrotnym myciu. Dlatego jestem w pełni przekonana, że nowa linia jest warta Waszej uwagi.
Serdecznie polecam.



Od producenta:


NAWILŻAJĄCA ODŻYWKA ZWIĘKSZAJĄCA OBJĘTOŚĆ WŁOSÓW

Odżywka o gęstej, kremowej konsystencji głęboko nawilża włosy. Specjalna formuła tworzy na trzonie włosa cienką warstwę ochronną, poprawiając elastyczność włosów, zwiększając ich objętość i nabłyszczając je. Pojemność 200 ml.

ZAWIERA:
1. Proteiny jedwabne: otulają włosy warstwą ochronną
2. Witamina E: zapobiega starzeniu się włosa
3. Keratyna wełniana: wzmacnia strukturę włosa pokrywając go warstwą ochronną
4. PHYTOSINERGIA: kompleks roślinny o działaniu regenerującym w jego skład wchodzi: Aloes, Olejek Arganowy, Keratyna.
Lekko perfumowany



NIE ZAWIERA:
- sztucznych barwników,
- alergenów  
- parabenów


Znacie już markę Equilibra?
Jak się Wam podoba taka forma odżywki?
Zapraszam do rozmowy...

środa, 29 maja 2013

KEVIN.MURPHY - pielęgnacja i filozofia...




Witajcie

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić rodzinę produktów do włosów pod każdym względem niezwykłą i wyjątkową. I nie są to tylko puste słowa czy chęć przyciągnięcia Waszej uwagi. To najprawdziwsza prawda, zwłaszcza jeśli poznacie filozofię marki, skład produktów oraz ich wygląd – który jak sami już macie okazję dostrzec, jest tak nietypowy, że już sam ten fakt – intryguje…

Patrzycie na serię nawilżającą KEVIN.MURPHY, czyli szampon do włosów (ANGEL.WASH) oraz odżywkę do włosów (ANGEL.RINSE). Są to produkty profesjonalne, fryzjerskie, a jednocześnie bliskie produktom naturalnym. Filozofia marki opiera się bowiem na zaspokojeniu wszystkich potrzeb pielęgnacji włosów na najwyższym poziomie, przy wykorzystaniu cennych naturalnych olejków, ekstraktów i wyciągów roślinnych. Kosmetyki KEVIN.MURPHY nie zawierają parabenów i siarczanów, a ich zapach to kompozycja naturalnych olejków aromaterapeutycznych.



Szampon i odżywka mieszczą się w tych niesamowicie oryginalnych opakowaniach, które i kuszą i intrygują, zaskakują i przyciągają wzrok. Różnią się odrobinkę kolorem, szampon ma opakowanie nieco jaśniejsze, mniej nasycone, jednak bez wątpienia owa seria może zostać nazwana różową.

Z subtelnościami kolorystycznymi spierać się nie będę, bowiem moim zdaniem, już kształt opakowania (jakoś dziwnie nazywać je buteleczką) jest na tyle ciekawy, aby poświęcić mu odrobinę uwagi. Jak widzicie, jest to prostokątny, z jednej strony spłaszczony pojemnik, z korkiem umieszczonym na węższym boku, na dole. Owa niezwykła buteleczka stoi w takiej pozycji i wyobraźcie sobie – nic się wcale nie wylewa, ani się nie przewraca.



Butelka jest utrzymana w swoistej prostej elegancji, zawiera opis produktu (na odwrocie), a także notatkę w języku polskim, o co zadbał polski przedstawiciel marki (A&M Premium Distribution). Pojemność tego opakowania to 250 ml, więc chociaż wydaje się mniejsze, jest to tylko złudzenie. Musicie mi też uwierzyć, że tego typu pojemnika łatwo się używa, co początkowo i mnie samą nieco zdziwiło. Jeszcze ciekawsze jest to, że tak naprawdę używa się go łatwiej niż typowej buteleczki, którą trzeba odwracać.

Tutaj otwieramy korek (jest zatrzaskiwany) i na zasadzie ściśnięcia pojemnika wydobywamy produkt. Jest to elastyczny plastik, na tyle twardy, aby nie odkształcił się podczas używania, a jednocześnie na tyle giętki, aby umożliwił łatwe i przyjemne dozowanie produktu. Jednak aby tak być mogło, a używanie było naprawdę przyjemne, produkty muszą mieć odpowiednią konsystencję.



Szampon KEVIN.MURPHY (ANGEL.WASH) ma konsystencję żelowej pasty do zębów i tak właśnie wydobywamy go z opakowania, jako wstęgę produktu, którego ilość dobieramy odpowiednio do naszych potrzeb. Szampon ma kolor różowo (nawet fioletowo) – perłowy, jest lśniący, a zarazem jedwabisty. Jest bardzo gęsty i skoncentrowany, stąd ogromna wydajność produktu, a jednocześnie duża przyjemność używania.

Szampon ładnie się pieni, przy czym nie jest to ogrom piany, która tylko otula włosy, a dość skoncentrowana pianka, która pozwala w sposób wyczuwalny bardzo dobrze oczyszczać włosy i skórę głowy. Już podczas mycia zauważamy jego doskonałe działanie oczyszczające, włosy stają się charakterystycznie skrzypiące, a jednocześnie wygładzone i nawilżone.



Szampon wygładza i nadaje włosom przyjemnej elastyczności, nie pląta włosów i nie powoduje podrażnienia skóry głowy. Ponadto ma działanie na tyle skoncentrowane, że idealnie radzi sobie z olejkami lub serum do końcówek – ładnie je zmywa, już przy pierwszym myciu.

Szampon pozostawia włosy odświeżone i oczyszczone, a jednocześnie przyjemne w dotyku, nawilżone i wygładzone. Nie czujemy owej szorstkości, która często towarzyszy myciu włosów suchych i farbowanych, a mnie po prostu bardzo irytuje. Już po kilkukrotnym użyciu możemy zauważyć, że włosy stają się zdecydowanie bardziej lśniące i odżywione, a jednocześnie bardzo ładnie oczyszczone.



Drugim z produktów jest odżywka KEVIN.MURPHY (ANGEL.RINSE), która idealnie komponuje się z szamponem pod względem efektów działania. Sama odżywka ma konsystencję bardzo gęstego kremu (a nawet masła) w kolorze żółtawo-białym. Jest gładka i mocno skoncentrowana, dlatego warto zastosować mniej niż więcej – ale ja zawsze mam takie podejście.

W takiej postaci łatwo jest produkt wcierać w wilgotne włosy, bowiem pod działaniem wody odżywka staje się jedwabna i nieco śliska i bardzo łatwo można ją rozprowadzić na całej długości. Już w momencie aplikacji zauważamy nadanie włosom owej szczególnej miękkości i wygładzenia, co sprawia, że tak lubimy nakładać odżywki.



Producent zaleca niedokładne zmycie odżywki, aby jej część pozostała na włosach w formie płaszcza ochronnego. U mnie ta metoda sprawdzała się najlepiej, a próbowałam też zmywania całkowitego po kilku minutach oraz po wygrzewaniu włosów pod czepkiem przez niecałą godzinę. Pozostawienie odrobiny odżywki pozwala na mocniejsze nawilżenie włosów, przekłada się jednak także na ich większe wygładzenie, przy zachowaniu sprężystości.

Na moich włosach mocne wygładzenie nie jest wskazane, bowiem ciągle szukam dobrych kosmetyków do wydobycia ładnego i naturalnego skrętu, jednak mniejsza ilość odżywki i jednocześnie jej działanie nawilżające i zwiększające objętość pozwalają na uzyskanie fajnej fryzury do spinania. Teraz, kiedy słońce dość mocno grzeje (przynajmniej mam nadzieję, że znowu zacznie), łatwiej mi funkcjonować przy związanych włosach, zwłaszcza podczas domowych zajęć.



Polubiłam jednak tę odżywkę za nadanie włosom ślicznej sprężystości i naturalnego blasku, który „podbija” kolor farby (a jak wiecie u mnie są to rubinowe czerwienie). Jednocześnie odżywka nie obciąża moich włosów, i pozwala im ładnie się układać przy głowie (bez owego przyklapnięcia), a także nadaje im większej objętości bez efektu paskudnego „siana na głowie”.

Seria nawilżająca KEVIN.MURPHY ogromnie przypadła mi do gustu i z przyjemnością ją opisuję, a jednocześnie polecam Waszej uwadze. To produkty profesjonalne, dlatego zasadniczo różnią się od drogeryjnych kosmetyków, zarówno jakością jak i składem, a także efektami, jakie otrzymujemy po ich zastosowaniu. Moim zdaniem naprawdę warto się zainteresować marką – choćby tylko z ciekawości.



Sama z nieukrywanym zachwytem poznawałam te produkty, za każdym razem zastanawiając się, co jest w nich tak wyjątkowego, co pozwala mi na niekłamaną przyjemność. I po wielu próbach doszłam do wniosku, że po prostu nie mogę znaleźć w nich żadnej wady, a to oznacza, przewagę i to ogromną zalet, które mam nadzieję, udało mi się ciekawie przedstawić.

Seria kosmetyków nawilżających KEVIN.MURPHY to tylko jedna z linii i oferty, jaką możecie poznać w sklepie internetowym http://www.kevinmurphy.pl/. Moim zdaniem naprawdę warto – dla niezwykłych opakowań, fantastycznego składu i efektów, które zadowolą nawet najbardziej wymagającą „włosomaniaczkę”.  

Mam nadzieję, że będę jeszcze miała okazję przypomnieć Wam o tych niezwykłych na polskim rynku produktach, pod nazwą KEVIN.MURPHY. 



Od producenta:


KEVIN.MURPHY to gama salonowych produktów do profesjonalnej pielęgnacji włosów, skoncentrowana na świecie mody, stworzona przez Kevina w odpowiedzi na potrzeby fryzjerów pracujących dla magazynów o modzie.
Stylista fryzur był rozczarowany produktami do włosów powszechnie używanymi w branży. Uznał że potrzebne są produkty, które z jednej strony nie będą obciążały włosów, a z drugiej będą na tyle skuteczne, mocne i trwałe, że sprostają wyzwaniom stawianym przez wciąż zmieniające się w obecnych czasach trendy.

Zrodzona z tej samej filozofii co produkty do pielęgnacji skóry i inspirowane tym, co w naturze najlepsze, gama produktów KEVIN.MURPHY – szamponów, odżywek, kuracji i akcesoriów do stylizacji – to przyjemne połączenie wyglądu „jak z wybiegu” i naturalnej aromaterapii, zaspokajające potrzeby każdego typu włosów.

Gdy tylko jest to możliwe, produkty powstają na bazie zrównoważonych i odnawialnych składników. Produkty zawierają czyste olejki eteryczne, wyciągi z roślin i naturalne antyoksydanty. 
ŻADEN produkt KEVIN.MURPHY nie zawiera siarczanów ani parabenów oraz nie jest testowany na zwierzętach.
Dystrybutorem produktów KEVIN.MURPHY w Polsce jest A&M Premium Distribution s.c.



ANGEL.WASH
Nadający objętość szampon nawilżający do włosów cienkich i farbowanych.

Delikatny szampon regenerujący dla włosów delikatnych, słabych lub zniszczonych i farbowanych. Produkt zawiera proteiny mleka, które kontrolują problematyczne włosy uszkodzone długim zażywaniem leków, farbowaniem, rozjaśnianiem lub częstym prostowaniem. ANGEL.WASH delikatnie myje, jednocześnie zapobiegając wypłukiwaniu koloru. ANGEL.WASH chroni przed wolnymi rodnikami, hamuje utlenianie UVA, co jest niezbędne do odbudowy zniszczonych włosów.

Dla uzyskania lepszego efektu, możesz najpierw oczyścić włosy szamponem MAXI.WASH, a dopiero potem umyć je szamponem ANGEL.WASH. Na koniec użyj swojej ulubionej odżywki Kevin.Murphy.
Pojemność 250 ml/ Dostępna również pojemność 40 ml.

WŁAŚCIWOŚCI &  KORZYŚCI:
- bez siarczanów i parabenów;
- pogrubia włosy;
- nadaje objętość;
- bogaty w antyoksydanty;
- pielęgnuje delikatne, zniszczone i farbowane włosy;
- chroni kolor;
- wzmacnia i zmniejsza łamliwość; 
- pH 6.3 – 7.0;



PODSTAWOWE SKŁADNIKI:
Olejek ze skórki grejpfrutowej redukuje stres, a jego właściwości ściągające doskonale oczyszczają przetłuszczającą się skórę głowy i włosy.
Detergenty bez siarczanów delikatnie myją i zapobiegają wypłukiwaniu koloru.
Hydrolizowane białko owsa nadaje objętość.
Ekstrakt z pestek słonecznika chroni przed wolnymi rodnikami, hamuje utlenianie UVA i regeneruje uszkodzenia spowodowane utlenianiem.
Ekstrakt z lawendy wspomaga zdrowy wzrost, równoważy produkcję sebum i stymuluje proces regeneracji.
Ekstrakt z liści zielonej herbaty wzmacniający antyoksydant zapobiegający łamaniu się włosów.
Hydrolizowane proteiny pszenicy wysoce rafinowane, naturalne białko pochodzące z pełnego ziarna pszenicy poprawia strukturę włosa, nadaje połysk i odżywia włosy.
Olejek ze skórki mandarynki zamyka i wygładza łuski włosów powodując ich naturalny blask. Antyoksydanty, witaminy A i C chronią przed stresem.
Olejek z kwiatu pelargonii pachnącej nadaje włosom naturalny blask i sprawia, że są podatne na modelowanie.
Wyciąg z owoców dzikiej róży bogaty w witaminę C, łagodzi podrażnienia skóry głowy.




ANGEL.RINSE

Nadająca objętość odżywka do włosów cienkich i farbowanych. Lekka, nadająca objętość odżywka wspomagająca odbudowę komórek włosa i skóry głowy. Nawilża i chroni cienkie, suche i farbowane włosy bez ich obciążania.
Nałóż odżywkę na umyte włosy, zostaw na kilka chwil, a następnie spłucz około 80% odżywki. Resztę odżywki pozostaw na włosach. Nie martw się – odżywka nie obciąży włosów, ich łuski pozostaną zamknięte, a włosy będą zdrowe i błyszczące.
Pojemność 250 ml/Dostępna również pojemność 40ml.

WŁAŚCIWOŚCI & KORZYŚCI:
- bez parabenów;
- chroni włosy i skórę głowy;
- chroni kolor;
- wysokie stężenie naturalnych składników;
- nawilża włosy bez ich obciążania;
- regeneruje włosy już na poziomie komórkowym;
- pH 4.5 – 5.5



PODSTAWOWE SKŁADNIKI:
Masło z pestek mango indyjskiego ma właściwości łagodzące i ochronne.
Ekstrakt z pomelo wspomaga wzrost włosów i regenerację ich komórek. Działa korzystnie na włosy suche i zniszczone.
Olejek z kwiatu pelargonii pachnącej nadaje włosom naturalny blask i sprawia, że są podatne na modelowanie.
Masło kakaowe łagodzi podrażnienia skóry i uelastycznia suche włosy i skórę głowy.
Masło z mango zwiększa elastyczność suchych włosów i pomaga chronić włosy przed słońcem.
Olejek ze skórki grejpfrutowej redukuje stres a dzięki jego właściwościom ściągającym doskonale oczyszcza przetłuszczające się włosy i skórę głowy.
Olejek ze skórki mandarynki zamyka i wygładza łuski włosów podkreślając ich naturalny blask. Antyoksydanty, witaminy A i C chronią przed stresem.
Estry oliwkowe regenerują włosy już na poziomie komórkowym.




Marka jest dostępna w Polsce w najlepszych salonach fryzjerskich oraz na www.kevinmurphy.pl

I jak podobają Wam się produkty KEVIN.MURPHY?
Znacie może równie ciekawe linie do włosów?
Zapraszam do rozmowy...