sobota, 23 lutego 2013

Fast Breast BEMAbioBODY - ekspresowe udoskonalenie piersi...




...
I już widzę jak po przeczytaniu tytułu uśmiechacie się sceptycznie, twierdząc, że nie wierzycie, bo nie ma takich cudów, a czary nie istnieją. Cóż, jako wielka miłośniczka literatury fantastycznej pełnego przekonania nie mam, jednakże do niedawna nie uwierzyłabym nikomu, kto proponowałby mi dobry i sprawdzony preparat ujędrniający do biustu. Po kilkunastu nieudanych, a czasem nawet bolesnych próbach przestałam zupełnie zwracać uwagę na tego typu kosmetyki...

Wszystko zmieniło się kilka tygodni temu, kiedy zaproponowano mi poznanie nowości – produktu profesjonalnego pod nazwą Fast Breast BEMABioBODY. Oczywiście nadal byłam ignorantem i troszeczkę nieufnie przyglądałam się otrzymanym zestawom, obawiając się zarówno samego testowania, jak i braku jednoznacznych efektów. Jednakże ciekawość i kobieca natura zwyciężyły i oto recenzja. Mam nadzieję, że Was zainteresuję – a właśnie na tym mi zależy... 



Od razu dodam, że dla osoby, która przeczyta ten post i zechce napisać najbardziej ciekawy komentarz mam nagrodę – niespodziankę... :)

Muszę jeszcze dodać, że temat pielęgnacji piersi był dla mnie zawsze nieco kłopotliwy, z tego prostego powodu, że aby coś pielęgnować, trzeba to mieć. No tak, kobietą jestem, niestety ciąża i karmienie, a później bardzo duża utrata wagi sprawiły, że gdyby nie odpowiednia bielizna, do tej przysłowiowej deski mogłabym się śmiało przyrównywać. Niestety w bieliźnie z drutami nikt nie śpi (przynajmniej ja nie znam), więc problem istniał i zawsze doprowadzał mnie do kompleksów. O tak, przyznać się głośno wcale nie jest łatwo…



Wracając do magicznego pudełeczka – tak sobie nazwałam i już… (tylko błagam nie porównujcie tu żadnych box’ów, gdyż to zupełnie inna liga)…

Breast Plus Intensive BEMAbioBODY to zestaw, który znajduje się w tym dużym pudełeczku, widoczny na zdjęciach (niestety zima i brak słoneczka niszczą wszelkie próby ładnych ujęć). W skład tego zestawu wchodzą:
- krem Breast Plus Crema (50 ml)
- 4 ampułki serum Breast Plus Serum (5 ml)
- 8 saszetek z maską algową (20 g)
- akcesoria: miarka i szpatułka



Jeden zestaw wystarcza na miesięczną kurację, bowiem zabieg wykonuje się w odstępach tygodniowych. I powiem Wam – właśnie tego typu kosmetyki przemawiają do mnie najbardziej. Wystarczy poświęcić raz w tygodniu pół godziny, a efekty – no cóż mnie zdumiały tak bardzo, że już wierzę w magię jakości profesjonalnych marek. Jeżeli salony SPA dysponują takimi cudeńkami, też jestem w stanie uwierzyć, że pobyt w takim ośrodku może odmienić życie kobiety...

Wszystkie elementy zestawu są pięknie zapakowane w ciekawe pudełeczko, aż miło oglądać taką precyzję w dbałości o szczegóły, a dodatkowe ulotki zawierają dokładne informacje o stosowaniu i przeznaczeniu danych produktów. Warto dokładnie zapoznać się z instrukcją.



Produkty używamy kolejno (tutaj posłużę się informacjami z ulotki):
Faza 1: Serum (czas 5 min.)
Jedną ampułkę serum wmasowujemy odpowiednio (półkolistymi ruchami) w obie piersi aż do pełnego wchłonięcia preparatu.Na ulotce znajdziemy dokładny instruktaż - a masaż piersi zawsze jest wskazany!
Serum ma formę olejkowego wodnistego żelu, jednakże nie jest to jakaś tłusta czy lepiąca się maż, a przyjemnie, ziołowo pachnący preparat umożliwiający masaż. Kosmetyk wchłania się dość szybko (nie wiem czy to wina mojej bardzo suchej skóry), dlatego sama aplikowałam go kilkakrotnie po odrobince i wykonywałam masaż według zaleceń – czyli półkolistymi ruchami od dołu do góry i od wewnętrznej i zewnętrznej strony aż do obojczyka.



Faza 2: Maska algowa (czas 20 min.)
Dwie saszetki z maseczką przesypujemy do miseczki, mieszamy szpatułką z 4 miarkami chłodnej wody uzyskując jednolitą konsystencję. Maskę nakładamy na piersi (omijając brodawki) i pozostawiamy na 15 min. Po upływie czasu zdejmujemy maskę ze skóry.
Ten etap jest cudownym relaksem, a zarazem chwilą dobroci dla naszych piersi. Wiem, że wiele z Was uzna to za oczywistość, jednak ja sama nigdy wcześniej nie robiłam okładów i masek na tej części ciała. A teraz sama siebie pytam – dlaczego???



Faza 3: Krem (czas 5 min.)
Nakładamy niewielką ilość kremu na obie piersi masując kolistymi ruchami, aż do wchłonięcia preparatu. Zapach kremu jest lekko ziołowy (mnie kojarzy się z aspiryną i nie umiem tego inaczej opisać), jednak bardzo szybko przestaje być wyczuwalny, więc nie drażni i nie przeszkadza. Absolutnie nie podrażnia skóry, a jako wrażliwiec i alergik, wiem bardzo wiele na ten temat. Krem lekko natłuszcza i wygładza, bardzo ładnie się wchłania, umożliwiając jednak pełny i przyjemny masaż. 



Już po zastosowaniu serum można zauważyć pierwszy efekt, który zaskakuje tak bardzo, że po prostu trudno uwierzyć. Sama miałam wrażenie - mówiąc obrazowo - "napompowania balonika" i to wcale nie jest jakaś przenośnia. Mnie naprawdę ciężko zaskoczyć, a po aplikacji przyglądałam się sobie z prawdziwym "wytrzeszczem" i tutaj też nie stosuję hiperboli. Maska pozwala się miło odprężyć, natomiast aplikacja kremu jeszcze bardziej ujędrnia biust, jednocześnie tworząc efekt "satynowej skóry".

Pełna kuracja ukazuje nam więc nowe i osobliwe rezultaty – uniesienie i znaczne zwiększenie objętości, co sprawiło, że u mnie na twarzy pojawił się uśmiech od ucha do ucha. Powiem Wam, że już podczas masażu można zauważyć te zmiany, jednak nie mogłam uwierzyć, kiedy rano zakładając biustonosz, okazał się lekko za mały – a to dla mnie była ogromna i zupełnie niewiarygodna zmiana. Teraz jak muszę i chcę to napisać, zaczynam się czuć jak autorka baśni - a ja naprawdę tylko opowiadam!



Możecie mi nie uwierzyć (bo jak tak na słowo) ale ta kuracja działa cuda. I jeśli nigdy nie wierzyłam, to teraz wiem, czym się różnią kremy drogeryjne od profesjonalnych, doskonałych kosmetyków.Widzę różnicę, czuję ją i jestem ogromnie zadowolona. Nie mam problemów ze skórą i nie odczuwam przykrej bolesności, może ciut trudno było się mi przyzwyczaić do spania na boku (a nie na brzuchu, co okazało się kłopotliwe :):))

Przestałam być ignorantem, i po prostu mam dowód na to, że istnieją kosmetyki o działaniu niemal magicznym. Zostałam niebywale zaskoczona i jednocześnie, jako osoba która już zastosowała pełną kurację, mam pewny i niepodważalny dowód, że te kosmetyki działają dokładnie tak, jak opisuje producent. Nie liczyłam owych statystycznych procent, ale – nareszcie kupiłam sobie nową bieliznę z miseczką, której nie muszę się wstydzić. I bardzo bym chciała, aby efekt był jak najbardziej długotrwały...   



Od producenta:

Breast Plus Intensive BEMAbioBODY
Pierwsze rezultaty widoczne już po pierwszej aplikacji. Intensywny, długotrwały efekt po 4-tygodniach serii zabiegów.

Efekty*:
- zwiększenie objętości biustu nawet o 77,98%
- uniesienie biustu do 49,22%
*Testy i badania zatwierdzone przez Uniwersytet Ferrara

Efekty przemijającego czasu, nagła utrata masy ciała oraz macierzyństwo mogą prowadzić do postępującego zwiotczenia skóry i zmniejszenia jędrności piersi – symbolu kobiecości. Właśnie wszedł na rynek preparat do błyskawicznego uniesienia, wypełnienia i ujędrnienia piersi. Dzięki BEMAbioBODY, wystarczy tylko jeden zabieg przeprowadzony w domu by osiągnąć widoczne gołym okiem rezultaty - podniesienie i ujędrnienie biustu (udowodnione oficjalnie, potwierdzone w praktyce).
Dzięki właściwościom Pisum Sativum (groch zwyczajny), Panax Ginseng (żeń-szeń), Rosmarinus Officinalis (rozmaryn lekarski), Hamamelis Virginiana (oczar wirginijski), Salvia Officinalis (szałwia lekarska) oraz mieszance organicznych olejków biust zostaje uniesiony oraz staje się pełniejszy i jędrniejszy.





WIĘCEJ: 


EFEKTY STOSOWANIA:

EFEKT LIFTINGU:
Pisum Sativum (groch zwyczajny) przeciwdziała negatywnym efektom oddziaływania elastazy i kolagenazy – enzymów, które powodują rozpad kluczowych protein komórkowych. Ponadto zwiększa elastyczność skóry poprzez zmniejszanie rozluźnienia i zredukowanie procesu rozpadu tkanki.

EFEKT ODBUDOWY:
Pisum Sativum (groch zwyczajny) dostarcza znaczące ilości cukrów, które zwiększają poziom nawilżenia warstwy rogowej naskórka, tym samym redukując utratę wody. Ponadto gwarantuje odpowiednią ilość pierwiastków śladowych: żelaza, potasu, magnezu oraz wapnia, które wzmacniają kolor i efekt rozświetlenia skóry.



EFEKT WZMOCNIENIA:
Rosmarinus Officinalis (rozmaryn lekarski) to składnik o wyjątkowych właściwościach ściągających i wzmacniających. Hamamelis Virginiana (oczar wirginijski), bogaty we flawonoidy i pektyny, pobudza i usprawnia mikrokrążenie. Dzięki dużej zawartości olejku Salvia Officinalis (szałwia lekarska) reaktywuje mikrocyrkulację obwodową oraz stymuluje proces usuwania zastałych płynów.

EFEKT HAMUJĄCY PROCES UTLENIANIA:
Panax Ginseng (żeń-szeń właściwy) jest bogaty w polisacharydy, kwasy organiczne, witaminę C oraz ginsenozydy. Jest to idealny przeciwutleniacz, który zwalcza powstawanie zmarszczek oraz spowalnia proces starzenia się skóry. Vitamina E (.-Tokoferol) ma bardzo silne właściwości eliminowania wolnych rodników oraz zatrzymywania efektu starzenia się skóry, a także bierze udział w procesach naprawy i regeneracji tkanek.



EFEKT NAWILŻENIA, ZMIĘKCZENIA I WYGŁADZENIA:
Organiczny Olej Sojowy bogaty w niezbędne kwasy tłuszczowe, minerały, pierwiastki śladowe oraz lecytynę, ma właściwości zmiękczające, wygładzające i nawilżające. Olej Ryżowy oraz Organiczna Oliwa z Oliwek zawierają kwasy oleinowy, linolowy oraz palmitynowy, które zapewniają efekt nawilżenia i wygładzenia skóry oraz równoważą produkcję sebum.

EFEKT NAWILŻENIA I UJĘDRNIENIA:
Organiczny Olej ze Słodkich Migdałów oraz Masło z Orzechów Illipe zawierają duże ilości kwasów oleinowego, linolowego, stearynowego oraz arachidowego, które mają silne właściwości nawilżające i ujędrniające.




Bema Bio Body to produkty:
Wysokiej jakości oraz charakteryzujące się dużym stężeniem aktywnych składników roślinnych
- w 100 % pochodzenia naturalnego;
- nie zawierają środków konserwujących oraz syntetycznych barwników, oksyetylenu (PEG i PPG);
- bez alkoholu, parabenów i syntetycznych emulgatorów, wolne od propelentów i od SLES/SLS;
- nie zawierają wazeliny lub produktów ubocznych ropy naftowej, silikonu oraz formaldehydu i produktów ubocznych, a także nie zawierają substancji pochodzenia zwierzęcego;
- wolne od substancji modyfikowanych genetycznie oraz ich produktów ubocznych;
- nie testowane na zwierzętach a testowane dermatologicznie;
- kontrolowane mikrobiologicznie oraz badane na obecność niklu, chromu i kobaltu;
- formuły mające na celu maksymalne zmniejszenie ryzyka powstawania alergii;
- wyprodukowane w całości we Włoszech, bez zatrudniania nieletnich;

- certyfikat ICEA, opakowanie z kartonu posiadające certyfikat Fsc.



Producent: BEMA
Koszt zestawu: 129,00 zł brutto/ 59 zł sztuka


Firma Supernova została założona w 1989 roku, co oznacza, że jest na rynku polskim, najdłużej działającą firmą w swojej branży. Obecnie firma jest liderem w branży Spa, Medycyny Estetycznej i kosmetyki profesjonalnej. Dostarcza renomowane urządzenia oraz kosmetyki do ekskluzywnych ośrodków Spa na terenie całego kraju.




Kuracja BEMAbioBODY to kosmetyki, które mnie ogromnie zaskoczyły i sprawiły, że poczułam się piękna. Efekty są niemal natychmiastowe i utrzymują się, a dzięki temu naprawdę można uwierzyć, że jakość i profesjonalizm – ma ogromne znaczenie. Sama przestałam już nawet dopuszczać pewną myśl, która niejednokrotnie przebiegała mi przez głowę, a związaną z dość radykalnym zabiegiem…

I wiecie co, nie napiszę, że polecam, bo wiem, że mądre kobiety, które naprawdę potrzebują takiego zestawu, na pewno już są zainteresowane, a niedowiarkom życzę odnalezienia swojego złotego środka. Ja go odnalazłam i mam – i już nie będę szukać innych.




Dla osób, które chcą wypróbować kurację BEMAbioBODY, mała wskazówka. Piszcie komentarze, czeka nagroda niespodziankazestaw do jednorazowego użytku w którym znajdują się dwa produkty:
- krem Breast Plus Crema (10 ml)
- ampułka serum Breast Plus Serum (5 ml)
Cena: 59,00 zł brutto.



WIĘCEJ:




Będą brane pod uwagę tylko komentarze zamieszczone do dnia 24 lutego (niedziela) włącznie :)
Liczę na Waszą kreatywność...


71 komentarzy:

  1. Wow! Po dwóch ciążach wolę nie wypowiadać się na temat biustu :P

    OdpowiedzUsuń
  2. a po takiej kuracji to jak długo utrzymuja się efekty...oczywiście wg.producenta??? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problematyczne pytanie, bowiem po jednej przez tydzień jest widoczny (i producent tak zaświadcza), sama dopiero zakończyłam całość, więc nie wiem jak długo - ale wierzę, że jeszcze się nacieszę :)

      Usuń
    2. kurcze...zachęciłaś mnie strasznie, a jeszcze bardziej mojego faceta, który chodzi po domu i wzdycha...będą dwa arbuzy, będą dwa arbuzy.
      Kusząca propozycja, gdyż po ciąży wiadomo...piersi bardzo tracą na atrakcyjności, a kobieta mimo tych wszystkich fantastycznych staników...po ich ściągnięciu wieczorem traci sporo pewności siebie. Nie marzę o arbuzach ( tak jak mój TŻ), ale choćby nieco podnieść i ujędrnić to już by cudem można nazwać.
      Marta...poczekam, pomyślę i będę obserwować Twoje rezultaty ( oczywiście wirtualnie), ale mam ogromną nadzieję, że efekty podbudują naszą kobiecość na długo ;)

      Usuń
    3. Faceci - ja przynajmniej wykorzystałam zapał męża - i o dziwo nie było wykrętów :)
      Myślę, że to jeszcze nie koniec mojej przygody z tymi produktami ;)

      Usuń
  3. Żądam zdjęć przed i po :> A tak serio, ten post jest dla mnie fenomenem, również nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką mocą kosmetyku.. To sprawia, że zaczęłam wierzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi hi - pewnie zamknęliby mi bloga...
      Dla mnie ta kuracja jest fenomenem, i nie ma tu ani odrobiny przekłamania...

      Usuń
    2. E tam, ustawiłabyś tylko 18+ i styka :D Wierzę Ci na słowo i ciągle jestem w szoku O.O

      Usuń
    3. Co dziwniejsze mój szok się utrzymuje... :)

      Usuń
  4. O, nie ma lustra na fotach! Ale i tak są super :)

    Nie spotkałam się z takim produktem wcześniej, a ja z kolei chętnie bym się z Tobą zamieniła... jak tu zrobić, żeby mieć mniej niż więcej? ;) Kobiecie chyba nikt nie dogodzi... Dobrze wiedzieć, że istnieją kosmetyki naprawdę skuteczne, do tej pory byłam raczej niedowiarkiem, bo ciężko mi sobie wyobrazić że tyle można zdziałać i to w krótkim czasie. Zestaw nie dla mnie, ale jak mnie ktoś zapyta to już wiem co polecać :-)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie ma :) - padał śnieg...
      Już sama nie wiem co lepsze, dużo czy za mało...
      Ale ja znalazłam środek, a niestety odwrotnie nie wiem co polecić (chociaż sama byłabym w 7 niebie ) :)

      Usuń
  5. z chęcią bym wypróbowała bo niestety i mnie Pan Bóg nie obdarzył obfitym biustem a miseczki dalej kupuje takie jak od gimnazjum ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam zdecydowanie dość drutów i 'waciaków', nie mówiąc o marzeniach o ładnym stroju kąpielowym...

      Usuń
  6. Dokładnie, tak jak Rincewind99 mam ten sam problem. mam za duzo niż za mało. a chciałabym zdecydowanie mniej, bo duży biust mimo wszystko może być uciążliwy. przez szybki jego wzrost mam niestety trochę rozstępów na biuście :( i bardzo bym chciała aby ktos wynalazł kiedys produkt, który uniesie i ujędrni biust (niekoniecznie go powiększając, bo mi to w sumie nie potrzebne :P), zredukuje blizny i sprawi, ze po prostu go polubię, czego nie mogę powiedzieć teraz. próbuję go akceptować, jednak sen z powiek spędza mi myśl o kupowaniu biustonosza. po prostu ciężko jest coś znaleźć w rozmiarze D. a ceny są kosmiczne, bo na tej części garderoby nie oszczędzam. kiedyś chciałam tylko chować biust, jednak z dnia na dzień próbuję go polubić jak już pisałam i coraz częściej eksponować, bo to w końcu symbol kobiecości. a nad jego wyglądem nadal pracuję. mam nadzieję, ze kiedyś będzie wyglądał tak jak będę tego chciała i w pełni go zaakceptuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twierdzi się, że polubić to sukces, ale tak trudno, jak nie spełnia oczekiwań...
      Naprawdę rozumiem, mimo że problem jest odwrotny...

      Usuń
    2. dokładnie. idealnie dobrane słowa.
      dziękuję, jeśli tylko usłyszysz to daj jakoś znać. naprawdę to by było wybawienie :)
      pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Obawiam się, że mnie grawitacja pokona niestety:)
    Popatrz jak to jest, że każda z nas jest niezadowolona z tego co ma - jedni za mało, drudzy za dużo:) ehh najważniejsze to dobrze czuć się we własnym ciele..to cudownie, że trafiłaś na kosmetyki, które do tego prowadzą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tylu latach szukania - znalazłam. I jestem ogromnie zadowolona, że dałam się namówić :)
      Zauważam, że faktycznie - nie ma zgody i każda z nas nie za bardzo jest zadowolona... Zawsze myślałam, że 'za mało' to problem...

      Usuń
  8. Ja zawsze miałam mały biust, a raczej go nie miałam, bo staniki z miseczką AA to jak dla 14-latki, która zaczyna dopiero dojrzewać. Wstyd mi było nosić nawet usztywniane biustonosze, bo wiało w nich pustką. Po ciąży mój biust zrobił się większy i tak zamiast A mam miseczkę B, a w niej dwa wyciągnięte flaczki...więc dobrze wiem jak się czujesz, a raczej czułaś :)
    W dziedzinie ulepszaczy damskiego biustu tak jak i Ty byłaś, tak i ja jestem straszną ignorantką. Jednak po Twojej recenzji nie wiem czy nie dam szansy temu preparatowi i przestanę spać na brzuchu :)

    A zdjęcia mimo braku słońca są bardzo ładne :)

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najbardziej przykre, jest właśnie to skrępowanie...
      Teraz jest super i marzę aby tak zostało :)

      Dziękuję, ta zimowa aura wcale nie rozpieszcza, a dodatkowo zawsze potwornie zmarznę...

      Usuń
    2. Masz rację, bo o ile gdy się jest normalnie ubranym można nadrobić stanikiem o tyle na plaży czy w wydekoltowanej, letniej bluzce jest już problem...

      Trzymam kciuki żeby efekt utrzymał się już na stałe :)

      Usuń
  9. Brzmi jak bajka :) Coś w sam raz dla mnie :)
    Wolałabym mieć mniej niż więcej. Ja niestety mam D :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak brzmi, ale jednak...
      I naprawdę ciężko mi zrozumieć odwrotność, ale to każda z nas wie, jak chciałaby wyglądać...

      Usuń
  10. za taka cenę, aż chce się spróbować i cieszyć efekta mi :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana nie ma powodu mieć kompleksów z powodu małych piersi, owszem duże zwracają na siebie uwagę a w szczególności uwagę mężczyzn, jednak są one także problemem dla kobiet. Każda z nas chciałaby mieć duże piersi jednak jak chyba też zauważyłaś dużo kobiet i zazwyczaj te po ciąży mają piersi obwisłe i zwiotczałe, bo to normalne. Ja mam małe ale bardzo kochane. Nie mam zamiaru zmieniać ich operacjami jednak gdyby był jakiś dobry specyfik to z chęcią go przygarnę, byłby wtedy SZAŁ ;)Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duże może nie, ale średnie i jędrne :) Kiedyś było dobrze, ale później...
      Dlatego tak bardzo się cieszę, że znalazłam preparat, który u mnie działa fenomenalnie :)

      Usuń
  12. O matko. Po raz pierwszy, jak czytałam jakąkolwiek notkę, to miałam łzy w oczach! Bo naprawdę wiem, jak ważne dla kobiety jest jej ciało. I mimo, że się starałam dbać o nie, ćwiczyłam, odżywiałam się dobrze, to po jakimś czasie rezygnowałam, bo to nie dawało efektów. I tak, zwykle jestem niedowiarkiem, bo mam do czynienia głównie z drogeryjnymi kosmetykami. Mnie matka natura uraczyła raczej konkretną budową i małymi piersiami. Lekko obawiam się ciąży, która kiedyś na pewno przyczłapie, bo wiem, że wówczas będę wyglądać jeszcze gorzej...No ale...Zawsze marzyły mi się pełniejsze usta i piersi, które by pasowały do mojej figury. Może jednak jest jakiś nieoperacyjny cud,który zesłali nam Włosi pod postacią tego kosmetyku ;P Cieszę się, że Ci pomógł i znalazłaś coś takiego! I życzę wszystkim kobietom, żeby znalazły swój złoty środek, czy to pod postacią kosmetyku, diety, czy czegokolwiek, co je uraduje :D A się nagadałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, pięknie podsumowałaś moje słowa.
      Tobie też życzę odnalezienia złotego środka, to niesamowicie wspaniałe doświadczenie.
      Do ust nic nie umiem polecić, całe życie chciałam mieć mniejsze, a nie jak uśmiechnięta żaba z kreskówki Disneya :)

      Usuń
  13. U mnie prym wiedzie serum do biustu marki Eveline.
    Tanie, dobre i skuteczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale właśnie u mnie nie skuteczne, a dodatkowo zawiera kofeinę, której nie toleruję w takiej postaci :(
      Przetestowałam naprawdę wiele różnych środków...

      Usuń
  14. Przeczytałam z lekkim niedowierzaniem ;) Jednak zainteresowało mnie to na tyle, że byłabym gotowa przetestować taki zestaw na sobie. Ciekawi mnie jak długotrwały okaże się u Ciebie efekt powiększenia - mam nadzieję, że napiszesz jeszcze coś w tym temacie w przyszłości. Życzę aby był jak najdłuższy. Ja sama chciałabym mieć troszkę więcej niż mam ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama też jestem ciekawa i nie zamierzam porzucać tematu, ani marki :)

      Usuń
  15. ja to jestem młoda siksa, cycki jeszcze ładnie się prezentują (bynajmniej mój ukochany tak twierdzi :) ). Widzisz,ja zawsze nie lubiłam moich piersi bo były za... duże :P Schudłam, są prawie że idealne,bo pełne B,ale co, w pasie nie jestem taka jaką wymagają w biustonoszowi twórcy albo cenowo chcą,bym nie wiem co, czciła chyba te staniki.
    Ok,bo zboczyłam z tematu, ale baaardoz dobrze,że mogę liczyć,że kiedyyyś jakoś sobie poradzę z problemami biustowymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat bielizny i ich rozmiarów zawsze mnie interesował, zwłaszcza jeśli trudno dobrać, a naprawdę bywa ciężko...

      Usuń
  16. Mogłabym mieć z rozmiar większe i byłoby dobrze..czasami mam ochotę wypróbować tego typu produkt..
    :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Powiem Ci, że post czyta się jednym tchem, mimo że tak jak przewidziałaś - na tytuł popatrzyłam dość sceptycznie, bo sama jestem niedowiarkiem, jeśli chodzi o takie specyfiki. Niemniej jednak Twoja recenzja bardzo, ale to baardzo mnie zachęciła, także nazwę kuracji sobie zapisałam i jak będę miała przypływ gotówki to na pewno w nią zainwestuję, a później dam Ci znać jakie są moje odczucia (mam szczerą nadzieję, że tak pozytywne jak Twoje!) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo życzę efektów, dla mnie to odkrycie niemal rewolucyjne i nie zmienię zdania :)
      A niezwykle odkrywcze bywa to, że jednak czasem naprawdę można uwierzyć w niewiarygodną wręcz moc kosmetyków :)

      Usuń
  18. cholerka.. siedzę z rozdziawioną buźką i czytam co napisałaś.. jestem w szoku bo ogólnie nie wierzę w takie rzeczy, ale jesteś bardzo przekonująca :) Jeśli nie teraz to na pewno w przyszłości sięgnę po ten produkt, jak grawitacja zacznie działać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety, też jestem posiadaczką małych piersi. Kiedy próbowałam jakiegoś serum ( nawet nie pamiętam nazwy firmy ), lecz nic mi nie dał.

    A teraz tylko kusisz mnie do kupna tego cudu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuszę i namawiam, bo zostałam przekonana efektami a nie obietnicami :)

      Usuń
  20. Jak to się mówi "małe jest piękne", ale dotyczy to chyba tylko słodkich zwierzaczków... Zawsze się zastanawiałam, czy kiedyś wyjdę na plażę bez wstydu i 'garbienia' się żeby schować coś, czego i tak nie ma... Skończyło się tak, że jeśli już raz na 2 lata znajdę się na plaży, to nie zdejmuję koszulki. Najchętniej na noc nie zdejmowałabym stanika, choć także mam dosyć gąbeczek i drutów, które i tak ciągle się przemieszczają, bo nie mogę znaleźć w sklepie odpowiednio małego obwodu. I naprawdę, zdać sobie sprawę ile biust (zwłaszcza w czasach, gdy promuje się go w tv i gazetach jako element niezbędny i 'oczywisty do posiadania' dla każdej kobiety) znaczy na co dzień, jest trudno dla kogoś, kto go ma i to w odpowiednich proporcjach do ciała. Przykro mi, że nie będę mogła nigdy założyć bluzki z dekoltem, czy gorsetu i wyglądać w tym dobrze. Przykro mi też, że czas, w którym mogłam łudzić się, że tłuszczyku mi w piersiach przybędzie, już dawno minął i trudno się z tym pogodzić:) Ale cieszę się, że jest jakaś nadzieja, choćby i miała trwać miesiąc i że wreszcie można uśmiechnąć się patrząc w lustro. Nawet z powodu 1 mm więcej :) Z pewnością zainteresuję się tym produktem jak tylko podreperuję budżet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wszyscy się zastanawiają czemu mam zawsze najładniej opalone plecy...
      Rozumiem naprawdę i polecam, moim zdaniem naprawdę magia i zadowolenie :)

      Usuń
  21. hmm może kiedyś się skusze he he
    zdarzę uzbierać kasę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. A Ty znowu jakąś nowością zaskakujesz! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo mnie zaciekawiłaś, ale tez należę do niedowiarków. Też nie wiele mam do noszenia w staniku, co było przez długi czas moim wielkim kompleksem, ale z czasem nauczyłam się z tym żyć. Kiedyś używałam serum do biustu Eveline i trochę ujędrniło piersi. Bardzo jestem ciekawa, hmm. Ciekawe na jak długo utrzymuje się ten efekt. Nie dziwie się, ze tak długo się oglądałaś, bo ja chyba bym robiła ponownie. Mam nadzieje, że u Ciebie utrzyma się jak najdłużej. To jakby taka operacja biustu bez operacji :P Myślałam, że na koniec zafundujesz nam prezentację :P Żartuję oczywiście. Fajnie zapowiadający się produkt, który wielu z nas pomógłby w walce z kompleksami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowiem mam nadzieję jeszcze o tym produkcie, a na razie się cieszę i oglądam ;)

      Usuń
  24. Takich cudów jeszcze nie widziałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie słyszałam o takich rzeczach :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo fajnie czyta mi się Twoje posty, możliwe, że będę wpadać tu częściej.
    Obserwuję i liczę na rewanż http://linka-kattalinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. ale cudo!! Myślałam, że o skuteczności takich specyfików można tylko pomarzyć, a tu proszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Prosimy zdjęcia przed i po, szczególnie męska część bloga:D:D

    OdpowiedzUsuń
  29. ja cos tam mam, ale nie ma co się czarować latka lecą a grawitacja działa. stosuję kremy do biustu, ale te drogeryjne, z lepszymi bądz gorszymi efektami. jednak muszę się z Tobą Martuś zgodzić, że profesjonalne kosmetyki działają o niebo lepiej, a w zasadzie w ogóle działają. ciekawa recenzja i bardzo interesujący produkt. myślę, że za jakiś czas się skuszę (wcześniej niż póżniej), bo nie chcę w wieku 40 lat zbierać swoich piersi z brzucha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te latka uciekają coraz szybciej, niestety :(

      Usuń
  30. Oj Marto, Ty zawsze czymś zaskoczysz. Pierwszy raz widzę coś takiego!
    Udanego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Po przeczytaniu tego postu nasuwa się pytanie: "A gdzie są zdjęcia porównawcze przed i po???" :)))))

    Zaintrygowałaś mnie tym produktem. Też bym chciała napompować co nieco, bez użycia skalpela ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  33. A ja mam zupełnie odwrotny problem...za duże piersi...:/

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy nie spotkałam się z tym produktem. Świetnie opisany i przedstawiony. Ja też jestem sceptycznie nastawiona do takich cudownych specyfików. Bardzo mnie zachęciłaś.
    ps. Nigdy tego nie piszę, ale to jeden z ładniejszych blogów na jakim byłam. Podoba mi sie klimat, zdjecia i wyczerpujace posty. Znakomity blog

    OdpowiedzUsuń
  35. Jejciu! Martusiu, jak ja to przegapiłam! Ale fajny ten zestaw, też chce aby mi tak piersi wyglądały ;) Ciąże, karmienie, już w cuda za bardzo nie wierze, ale produkty do pielęgnacji piersi są zawsze u mnie pod ręką, ale takiego cuda jeszcze nie widziałam ;)
    Chce, chce!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. niedawno wpadło moje w łapki moje zdjęcie, gdy byłam w wiązy - to był jedyny czas gdy miałam biust ;) i przeczytała teraz o Twoim cudownym preparacie , i wiem, że ziarnko chęci posiadania zakiełkuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dopiero teraz tutaj dotarłam - dodaję post do ulubionych i już kombinuję jak wyczarować u siebie to cuuuudo!!

    OdpowiedzUsuń
  38. Jaki dziwny cycek! Bez jaj jak takie wstrętne coś ma mnie zachęcić do kupna...Widok dla koneserów...hahaha

    OdpowiedzUsuń
  39. Ojej! fantastycznie Już się bałam, że jestem skazana na zabieg Muszę tego spróbować a nie od razu operacja plastyczna Warszawa i skalpel muszą poczekać. Dziękuję za tego posta :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Hej,a ile to cudo kosztuje i gdzie można je nabyć?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję! Każda opinia jest dla mnie cenna.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących.

Komentarze naruszające zasady dobrego wychowania, netykiety, przepisy prawa lub powszechnie uznane za obraźliwe będą usuwane.