poniedziałek, 24 września 2012

Marta w kuchni - oliwa z oliwek Carbonell




Witajcie

Dzisiaj mało kosmetycznie, ale za to kulinarnie. Chciałam się z Wami podzielić opinią na temat oliwy z oliwek marki Carbonell. Od razu muszę jednak zaznaczyć, że marna jest ze mnie kucharka (dlatego nie spodziewajcie się cudów kulinarnych), a jeszcze moje dwie lewe rączki nie koniecznie potrafią współdziałać i często moje eksperymenty kuchenne kończą się wstydliwą porażką.

Jak wiecie oliwa z oliwek może być wspaniałym kosmetykiem, zwłaszcza do rąk (ach te czasy kiedy się wcierało w skórki) lub włosów, jednakże przedstawiane produkty są typowo kulinarne, ze względu na ich bardzo dobrą jakość i charakterystyczny smak. Mam do zaprezentowania dwa rodzaje oliwy: Carbonell oraz Bertolli. Produkty otrzymałam do testów od portalu www.urodaizdrowie.pl.


Oliwa Carbonell zamknięta w niezwykle ładnie wyprofilowanej butelce od razu kojarzy się przyjemnie, a jej kolor przypomina jasny, słomkowy odcień, co zdecydowanie daje nam do zrozumienia, że mamy do czynienia z oliwą bardzo delikatną, naturalną a tym samym idealną do wszelkiego rodzaju zastosowań.
Taki też znajdujemy opis. 



Producent podaje: Carbonell, oliwa z oliwek – delikatna oliwa z oliwek, nie zmieniająca smaku potraw. Idealna dla wszystkich tych, którzy cenią wysoką jakość przy jednoczesnym zachowaniu smaku potrawy. Ma bardzo szerokie zastosowanie, jest świetna do smażenia, pieczenia i duszenia. Może też być wykorzystywana jako składnik sosów i dressingów.



I muszę Wam powiedzieć, że wszystko, co napisał producent jest stuprocentową prawdą, dlatego ta oliwa znalazła zastosowanie w mojej kuchni głównie do przygotowywania dań mięsnych – smażonych i duszonych, jako najwspanialsza na świecie baza i dodatek do schabu, pieczeni, udek czy wątróbki. Moja rodzina należy bowiem do tych, które uwielbiają mięso, a chłopcy wręcz nie wyobrażają sobie innych posiłków. Dlatego tak bardzo staram się przygotowywać potrawy chociaż odrobinkę urozmaicone, sama bowiem wolę wszelkie dodatki, niż tylko samo mięso. I tym sposobem w mojej kuchni powstają mięsa w warzywach i różnych zestawieniach. Wykorzystanie Oliwy Carbonell pozwala jednocześnie wydobyć z potrawy jej właściwy i naturalny smak – co jest cudowne i przyjemne. Dlaczego? Bowiem mam pewność, że kolejne dodatki przyprawowe, nic nie zepsują, nie muszę ich tutaj nawet stosować. Dodatkowo takie potrawy są zdecydowanie zdrowsze, co ze względu na dietę syna ma znaczenie i to ogromne. 



Drugi z produktów, Oliwa Bertolli Originale Extra Virgine, zamknięta jest w mniejszej buteleczce o bardziej kanciastych kształtach i od razu po otwarciu wiadomo, że mamy do czynienia z produktem o zdecydowanie mocniejszym i bardziej aromatycznym smaku. Jej kolor jest zielonkawy, cięższy, jakby bardziej ziołowy, dlatego w mojej kuchni znalazła zastosowanie, jako dodatek do sałatek. Tutaj kilka słów wyjaśnienia. Jak wspomniałam moi chłopcy jadają głównie mięso, natomiast ja, niczym królik zajadam się warzywami, we wszystkich możliwych zestawieniach. 



Ponieważ opowiadam Wam o codziennym wykorzystaniu oliwy, nie spodziewajcie się potraw wykwintnych. Ta oliwa zamieni nawet zwyczajną sałatę czy pomidory z jajkiem w sałatkę godną miana znakomitej. Kilka kropli zdecydowanie zmienia zwyczajne, proste, ba nawet banalne zestawienie, w pyszną przekąskę śniadaniową czy wieczorną, zastępującą kolację. 

Producent podaje: Oliwa Bertolli, Originale Extra Virgine doskonała oliwa z pierwszego tłoczenia, o głębokim smaku i przyjemnym aromacie. Oliwa ta wzbogaci każdą potrawę o nutę śródziemnomorskiego smaku, pozostając w harmonii z innymi składnikami. Idealna zarówno do sałatek, sosów, marynat, jak również do skropienia ciemnego pieczywa.



Jest to oliwa, którą pokochałam i dodaję ją niemal do wszystkiego co zjadam, a także skrapiam nią surówki obiadowe, aby dostarczyć moim chłopakom tej cudownej nutki śródziemnomorskiego smaku, który jest tak dobrze znany wszystkim, mającym chociażby przez moment do czynienia z kuchnią hiszpańską.



Dawniej mając możliwość korzystania z oliw przywożonych z innych krajów byłam przekonana, że w Polsce nikt tak dobrych i wspaniałych oferować nie może. Przekonałam się jednak, że oliwy Carbonell w niczym nie ustępują tym zagranicznym, co mnie ogromnie cieszy. Nie ma bowiem lepszego dodatku do sałatek czy mięsa, jak wspaniała, dobra jakościowo oliwa. 

Ogromnie polecam Wam markę, jako producenta oliw z klasą, po które naprawdę warto sięgnąć. Gwarantuję, że z ich wykorzystaniem, najbardziej banalna potrawa stanie się przyjemną pieszczotą dla podniebienia i zastrzykiem zdrowia, o którym na pewno wiecie.




Produkty miałam przyjemność testować dzięki uprzejmości portalu Uroda i Zdrowie:





Mam nadzieję, że lubicie domowe jedzenie...

54 komentarze:

  1. Bertolli is my favourite olive oil brand too! and your veggie dish looks really healthy and delicious xo

    P.S. $100 Giveaway from Boticca on my blog until end of September:
    http://epiquemoi.blogspot.com.au/2012/09/boticca-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż mi ślinka pociekła...mniam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - aż mi ślinka cieknie !!!!!!!

      Usuń
    2. Powiem, że mi miło, bowiem robienie zdjęć w domu to u mnie ciężka sprawa, a to coś co nazywam aparatem, nie chce współpracować...

      Usuń
  3. Kochana, piękne zdjęcia, niesamowicie aromatycznie to wszystko wygląda. ja nie smażę na oliwie, uważam że do tego u mnie się nie nadaje, ale chętnie dodaję oliwę do sałatek. a tą też na pewno wypróbowałabym podczas olejowania włosów - już widzę jak są pięknie nawilżone po samych dobrociach które znajdują się w tej oliwie
    ps. dzień dobry w poniedziałek :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień Dobry :)
      Dziękuję. Sama też robiłabym jedynie sałatki, ale cóż chłopaki są okrutne i muszę im dusić czy zasmażać :)

      Usuń
    2. jak sałatka to z mięskiem z kurczaczkiem -mniam mniam :D

      Usuń
    3. Dla chłopaków mięsna, mnie wystarczy garstka fasoli lub jajko :)

      Usuń
  4. ja oliwy z oliwek podobnie jak kolezanka wyżej, dodaję do sałatek ;)

    bardzo apetycznie wyglądają potrawy z Twoich zdjęć, a dopiero co jadlam obiad, buuu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. iv90 niezmiernie mi miło, że mamy coś wspólnego ;)

      Usuń
  5. Ale to smacznie wyglada , ja często używam oliwy z oliwek w swojej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam taki przepis z oliwką, którego jeszcze nie sprawdzałam; płyn do zmywania makijażu: szklanka wody, 1,5 łyżki szamponu dla dzieci (takiego, co nie szczypie w oczy), łyżeczka oliwy z oliwek - muszę kiedyś spróbować:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie ta woda, ja niestety nie stosuję :( ale oliwką się natrzeć lubię, zwłaszcza łapki :)

      Usuń
  7. Będąc w Grecji poznałam smak dobrej, oryginalnej oliwy z oliwek. Chętnie porównałabym ten smak z tamtym, który jeszcze mi tam gdzieś w środku siedzi.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło wspominać, a ta ma wyjątkowo śródziemnomorski smak i aromat. Można się zakochać :)

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. ale pyszności! :) a ja akurat na obiad czekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hello my dear,

    Awesome post! Such a great photos!

    Lots of love,

    Nico

    www.nicoleta.me

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie w domu to mamusia gotuje ja nie mam talentu kulinarnego,a więc do kuchni się nie pcham :D
    Dam mamie do poczytania hi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz fajnie, też chciałabym nie gotować :)

      Usuń
    2. Magdalena, Ty to masz fajnie!

      Usuń
  12. ale pysznie się tu zrobiło:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak patrzę na te cudowne zdjęcia to aż mi ślinka cieknie, szkoda, że ze mnie taka marna kucharka :<

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba się zaopatrzę w którąś z nich, bo uwielbiam oliwę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, te akurat są wyjątkowe, a wiem co mówię, bo też kocham :)

      Usuń
  15. Pychaa + śliczne zdjęcia !!
    tyynka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Pyszności! I nie ma to, jak oliwa z oliwek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam oliwę z oliwek. Gdybym mogła jadła ją do każdego posiłku! A jak świetnie nawilża!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, a nawet mówią, że zdrowo tak łyżeczkę przed spaniem. Ale wolę jako dodatek :)

      Usuń
  18. Ależ pięknie pokazałaś te potrawy, aż mam ochote je zjeść!!:) Na pocieszenie Ci powiem, że ze mnie też marna kucharka.. :D nie można umieć wszystkiego, prawda?! ^^ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę dziękuję.
      Nie mam serca do gotowania i nie bardzo mi wychodzi, niestety...

      Usuń
  19. Uwielbiam oliwę, a Twoje potrawy, Kochana, wyglądają niesamowicie kusząco i apetycznie - mniam!
    Cudeńka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję :) to ogromna pochwała...

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Ależ bardzo proszę, cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  21. Ale smakowite dania - a ja tu siedzę głodna. Nie mogę się już doczekać obiadu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Smakowite rzeczy przygotowałaś :) U mnie w kuchni bez oliwy ani rusz :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Używam w kuchni tej oliwy Bertolli i bardzo ją lubię. Podobnie jak Ty dodaję ją przede wszystkim do sałatek. Może i odnalazłaby jakieś zastosowanie przy mięsie, ale ja jestem wegetarianką, więc to akurat mnie nie rusza :) Tej pierwszej oliwy nie znam, ale wydaje się równie dobra jak Bertolli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carbonell jest delikatna, niemal niewyczuwalna i dlatego świetna do skropienia suchego mięsa - ja niestety muszę go przyrządzać...

      Usuń
  24. Oliwę Bertolli używam już od dłuższego czasu i ją uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. u mnie w kuchni oliwy używa się w bardzo małych ilościach. zdecydowanie ZA MAŁYCH! jednak jak tu się oprzeć chociażby przy sałatce pysznemu majonezowi? ;)
    a oliwa zdrowa i powinno się jej trochę spożywać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie majonez poszedł w odstawkę ze względu na dietę syna...

      Usuń
  26. Hi there! This post could not be written any better!
    Looking at this post reminds me of my previous roommate!

    He always kept preaching about this. I am going to forward
    this post to him. Fairly certain he'll have a good read. Thanks for sharing!

    Also visit my weblog; Abercrombie and Fitch

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję! Każda opinia jest dla mnie cenna.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących.

Komentarze naruszające zasady dobrego wychowania, netykiety, przepisy prawa lub powszechnie uznane za obraźliwe będą usuwane.