środa, 5 czerwca 2013

Test Figla - czyli żwirek silikonowy Benek Cristal




Witajcie

Dzisiaj opowiem o teście zupełnie niezwykłym, albowiem produktem poddanym ocenie jest żwirek silikonowy Certech Benek Cristal 7,6 l dla kotów. Jak się domyślacie test przeprowadzony został na podstawie obserwacji, bowiem mój kot jest wprawdzie niezwykle inteligentny, ale nie zamierza zacząć mówić (i ma to swoje zalety).

Żwirek testował kocur, który ma 2,5 roku, jest kotem domowym, sterylizowanym o charakterze jeszcze bardziej przewrotnym, niż posiada jego Pani, a raczej osoba, którą raczy zauważać (na szczęście, jestem to właśnie ja). Ma na imię Figiel – i dla wszystkich, którzy jeszcze nie zdążyli tego odkryć, stąd pochodzi nazwa mojego bloga. 



U mnie w domu to Figiel dyktuje warunki, a chcąc być miłym współlokatorem, muszę się do nich stosować. Wygląda to mniej więcej tak, że mamy ulubioną karmę (na moje nieszczęście tylko jedną z tak wielu wariantów, którą naprawdę trudno dostać), ulubiony żwirek i ściśle ustalony plan dnia. Każda zmiana – to okrutne ignorowanie mojej osoby przez kota, który nawet nie raczy na mnie spojrzeć, albo wyrazy niezadowolenia, które zazwyczaj muszę sprzątać.

Taki jest Figiel. Jednak bardzo chciałam poznać nowy żwirek silikonowy Benek, ze względu na jego walory higieniczne, o których wcześniej tylko czytałam. Do tej pory używaliśmy żwirku Super Benek (zbrylający niebieski), wersja zielona została bowiem zupełnie odtrącona (i musiałam oddać sąsiadce, a raczej jej kociakom). Przyznam się jednak, że testu ogromnie się bałam…



Po otrzymaniu żwirku Benek Cristal musiałam odczekać aż „zużyjemy” zawartość kuwety, i przyszedł czas na testowanie. Pierwszą rzeczą, którą zauważyłam, to lekkość tego żwirku. Do tej pory dźwigałam ciężary o podobnej pojemności, a tutaj – pełne opakowanie okazało się niezwykle lekkie i powiem Wam – kilkakrotnie sprawdzałam jego pojemność, nie mogłam bowiem uwierzyć, że ten żwirek prawie nic nie waży.  
Zaleta ogromna – nie trzeba się nadźwigać, a także łatwiej go wsypać do kuwety (nie jestem siłaczem, a niestety wszystko dla i koło kocurka robię sama). Przy wsypywaniu żwirku zauważyłam straszne i nieprzyjemne pylenie, czego się zupełnie nie spodziewałam. Szary, zwykły – tak, zawsze pyli, ale silikonowy… Na szczęście mgiełka szybko osiada i już można obserwować.

Żwirek silikonowy to dość duże przezroczyste kryształki, nieco kanciaste, które mogą być porównane do potłuczonego lodu, z dodatkiem niebieskich kryształków, co możemy zaobserwować już w opakowaniu – tutaj bowiem producent postanowił użyć przezroczystego worka, co umożliwia nam zobaczenie produktu przed jego zakupem. 



Do przeciętnej wielkości kuwety (musiałam kupować dwa razy, bowiem z czerwonej nie chciał korzystać) wsypałam jednorazowo 2/3 worka, aby wypełnić kuwetę, tak jak mój Figiel lubi. Podejść do kuwety było kilkanaście, po czym po rozkopaniu z dużym rozrzutem i zgrzytaniem – nic się nie działo.

Byłam przekonana, że z testów nic nie wyjdzie, a jednak w końcu się udało. Po korzystaniu z kuwety żwirek traci przezroczystość i robi się lekko żółtawy. Nie wygląda to ładnie, ale co można zauważyć od razu – żwirek nie tworzy bryłek tylko wchłania mocz, ale głównie i przede wszystkim pochłania zapach. Ta cecha mnie zauroczyła – wszyscy przebywający z kotami doskonale wiedzą, co mam na myśli. Ten produkt naprawdę neutralizuje zapachy, co sprawia, że nie musimy biegać za kotem i sprawdzać kuwety po każdym wejściu do łazienki (u mnie tam właśnie stoi). Producent zaleca przemieszanie żwirku po każdym użyciu, ale jak zrobimy to nieco później, naprawdę nic się nie dzieje.



Pod względem higieny żwirek spisuje się znakomicie i czyszczenie kuwety, jest także zdecydowanie bardziej przyjemne. Jednak czyścić trzeba, tutaj nie ma cudownych metod, a jeszcze jak się ma takiego Figla (który nie wejdzie do brudnej kuwety – i ma rację!) staje się to czynnością naturalną. Dodam jeszcze, że producent zaznacza, iż żwirek jest biodegradowalny i może być usuwany drogą sanitarną.

Z wyznaczeniem wydajności żwirku mam odrobinę problem, bowiem używamy go dopiero dwa tygodnie i przy dosypywaniu starczy nam raczej na kolejne dwa, ale raczej nie dłużej. Nie wiem jak dokładnie wyliczyć jego zużywanie, a muszę uwzględnić straty, bowiem Figiel (jak zawsze) dość dużo wysypuje. Interesujące jest natomiast jego sprzątanie, mogę stać i obserwować naprawdę długo, jak łapkami sprząta żwirek z podłogi i stara się go ukryć pod kuwetą. To jest słodkie…



Podsumowując uważam, że nowy żwirek silikonowy dla kota Certech Benek Cristal jest warty uwagi i zakupu. Sama bardzo chętnie zastąpiłam znaną nam wcześniej wersję i jestem z tej zmiany bardzo zadowolona. Tylko jeszcze nie widziałam tego żwirku w sklepie, ale na pewno będę się za nim rozglądać.

Żwirek otrzymałam do testów dzięki uprzejmości serwisu www.urodaizdrowie.pl oraz sklepu SuperZooMarket.pl. Serdeczne ukłony dla p. Eweliny, także od Figla, który bardzo nie chciał być modelem (nawet pokazywał język).

Od producenta:


Super Benek Crystal jest podłożem dla zwierząt w postaci żelu krzemionkowego, który pochłania koci mocz wraz z nieprzyjemnymi zapachami oraz ewentualnymi bakteriami, a następnie odparowuje wodę.
Zalety: 
 - super lekki  
- atrakcyjna cena 
 - całkowicie biodegradowalny 
 - usuwany drogą sanitarną 
 - super wydajny 
 - gwarantuje maksymalną higienę 
 - wyjatkowa łatwość stosowania (nie wymaga stałego dosypywania) 
 - estetyczny wygląd 



Surowiec: Żwirek Super BENEK Crystal charakteryzuje się wysoką czystością oraz skutecznością pochłaniania wilgoci i nieprzyjemnych zapachów. Właściwości te wynikają z mocno rozwiniętej powierzchni wewnętrznej żwirku oraz wysokiej porowatości (powyżej 80%). Procesowi pochłaniania wilgoci towarzyszy zmiana barwy żwirku. Najpierw bowiem kryształki matowieją, a następnie stają się żółte. Dzięki tej właściwości możliwe jest bieżące kontrolowanie zużycia żwirku. Żwirek ten jest syntetyczną amorficzną krzemionką (SiO2).
Stosowanie: Zawartość opakowania wsypać do kuwety zachowując grubość warstwy rzędu 6-4 cm. Żwirek Super BENEK Crystal nie zbryla się, lecz całkowicie pochłania dozowane do niego płyny, otaczając swymi ziarnami części stałe oraz neutralizując zapachy. Zaleca się na bieżąco usuwać zanieczyszczenia stałe. Płyny wchłaniane do wewnątrz ziaren żwirku częściowo odparowują bezzapachowo.
Zawartość kuwety eksploatować:  - do widocznej zmiany barwy (żółty, matowy kolor świadczy o całkowitym zużyciu),  - do momentu gdy wyczuwalne są zapachy - do czasu gdy ubytek żwirku w kuwecie wyniesie 2 cm grubości.
Przewidywany czas użytkowania jednego opakowania dla jednego kota wynosi 3 tygodnie.
Żwirek dostępny jest w opakowaniach: 4 L, 7,6 L i 15 kg.
Pojemność 7,6 l/Cena: Cena: 33,90 zł.


Zapraszam do odwiedzenia sklepu: http://www.superzoomarket.pl/


23 komentarze:

  1. te firme znam :) miałam kota, mama ma kota, teście mają koty, młodsza siostra ma kota, starsza siostra ma koty.. :) polecę go kociej rodzince ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie napisany post :)) Moje koty też tak mają, że jak już polubią jeno jedzenie, to nie czepią się innego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten żwirek wygląda bardzo ładnie i estetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. prześliczny kotek, podobny do mojej Łapsiczki

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mam kota i nie znam sie na zwirkach :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego pisaku nie mieliśmy, ale kiedyś miałam produkt podobny... i o ile kuweta nie była kryta to kuleczki walały się po całym domu bo do sierści kota się przylepiały i je roznosił wszędzie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam kota, ale takowego żwirku nigdy wcześniej nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. hehe kochany ten Twój kocurek, tak mnie zauroczył opis jego osoby, że przeczytałam całą recenzję, mimo że na żwirkach totalnie się nie znam, kota nigdy nie miałam i nie wiem jak to działa. Temat właściwie w ogóle mnie nie interesuje, a jednak tak mnie przez tego Figla ten post wciągnął :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi hi - mogłabym o Figlu opowiadać bez końca, jest o czym...

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję w imieniu Figla :)

      Usuń
  10. Śliczny :)
    Ja kupuję mniejsze worki i zużywam na raz, bo boje się, że jak zwilgotnieje to moja księżniczka już się do niego nie załatwi :/
    Jakbym czytała o mojej kotce, ona tam samo do brudnej kuwety się nie załatwi. Zrobi kupkę i od razu trzeba jej sprzątnąć bo gdzieś narobi :)
    A co do opisu na żwirku na ile ma pisać, to wiem z własnego doświadczenia, że na opakowaniu pisze, że starcza na miesiąc mi przy jednej kotce (załatwia się normalnie) starcza taki żwirek na 2 tygodnie :/ ale i tak nie zamienie żwirku silikonowego na zwykły, bo widać różnicę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze duże worki, muszę mieć zapas, bo nie wiem, co Figlowi do głowy przyjdzie (np. odwrócenie kuwety...)

      Usuń
  11. Jaki śliczny ten Twój Figelek, bardzo chce kotka, mam już psiaki, teraz czas na wymarzonego kotka, od zawsze w moim domu rodzinnym były pieski i koty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w domu rodzinnym miałam psy, natomiast w kotach jestem zakochana od lat kilku i chyba to się już nie zmieni :)

      Usuń
  12. Śliczny kotek :)
    Wczoraj doszła do mnie wygrana, dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. na szczęście nie mam kota, bo mój owczarek by go rozszarpał:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kot przepiękny;)

    a mam pytanie jak jest z tymi sylikonami, mam kociaka małego na razie jakmu nasypalam to się zaaltwiać w ogóle nie chciał, wchodził między łapki ... zmieniłam na poprzedni, ale sądzisz, że jak podrośnie może mu się zmienić?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję! Każda opinia jest dla mnie cenna.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących.

Komentarze naruszające zasady dobrego wychowania, netykiety, przepisy prawa lub powszechnie uznane za obraźliwe będą usuwane.