Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do ciała. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Świat Natury Soraya - pielęgnacja ciała...




Witajcie

Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć w kilku słowach o kolejnych produktach marki Soraya z linii Świat Natury, które miałam przyjemność poznać dzięki portalowi Uroda i Zdrowie. Mowa będzie o kosmetykach do pielęgnacji ciała, czyli peelingu morelowym i mleczku do ciała z olejem z amarantusa.

Kosmetyki długo czekały na recenzję, za co przepraszam. Za oknem już zima, a tutaj jeszcze wspomnienia słonecznej jesieni. Ale już staram się nadrabiać zaległości i niech zdjęcia przypominają nam o ładniejszej pogodzie. Sama zimy nienawidzę, nawet mimo Mikołaja.



Peeling morelowy Soraya zamknięty jest w dużej, wygodnej i miękkiej tubce o ładnej szacie graficznej, co docenić potrafi każdy. Sama forma opakowania jest poręczna i łatwa w użytkowaniu, tym bardziej, że peeling to taki kosmetyk, który nabierany ze słoiczka, często niechciany wskakuje pod paznokcie, a to może denerwować i to nawet bardzo. Tutaj mamy plastyczną tubkę z otwieranym korkiem (na zatrzask), więc użytkowanie na pewno przyjemne.

Sam peeling ma formę kremu z zatopionymi drobinkami pokruszonego orzecha. Podobne peelingi znajdziemy w serii SPA, które wprost uwielbiam. Tutaj wersja morelowa, której zapach jest jak najbardziej przyjemny (zwłaszcza, że to jeden z moich owoców ulubionych). Zapach więc do gustu bardzo przypaść może, a mnie podoba się przeogromnie i tę cechę chwalę wybitnie. 



Sama konsystencja sprawia, że czujemy się mile zdziwieni delikatnością, a zarazem kojącym działaniem peelingu, który mimo obecności bardzo wielu drobinek, jest stosunkowo delikatny. Sama wybieram zazwyczaj właśnie tego typu kosmetyki, moja skóra, paskudnie wybredna i delikatna nie lubi „mocnych drapaków”. Zatem bardzo mi odpowiada właśnie taki peeling, po którym skóra jest przyjemnie wygładzona i wymasowana, a nie pojawiają się zaczerwienienia czy inne dotkliwe przykrości.

Peeling morelowy jak najbardziej przypadł mi do gustu i podoba mi się w tym kosmetyku wszystko, od działania poprzez formę i zapach po korzystną cenę. Może nie jest super wydajny, bowiem trzeba nieco wetrzeć tego kremu w ciało, jednakże dla efektu, naprawdę warto. Skóra zostaje ładnie i dobrze oczyszczona i wygładzona, nie pozostaje nam żadna tłusta czy lepka warstwa, a uczucie świeżości i miękkości, które bardzo sobie cenię. I oczywiście bardzo przyjemny aromat, który dość długo o sobie przypomina, co także zaliczam do katalogu zalet.






Osoby, które nie miały jeszcze okazji poznać peelingów kremowych, mogą się poczuć mile zaskoczone. Jest to wersja nieco inna od typowych kosmetyków tego rodzaju, tym bardziej zachęcam, do sięgnięcia po taką odmienność. jedyny mankament - trzeba po kąpieli spłukać wannę, ale to przecież oczywistość...

Peeling z całą pewnością polecam, a sama bardzo chętnie będę do niego wracać, zwłaszcza teraz, kiedy zima wymaga rozpraszania smutków ciepłą kąpielą i soczystymi, aromatycznymi zapachami. To na pewno jeden z takich zimowych pocieszycieli.



Drugim z kosmetyków, o którym chcę napisać, jest mleczko wzbogacone olejkiem z amarantusa Soraya. Kosmetyk zamknięty jest w ładnej, poręcznej butelce z otwieranym korkiem. Więc również opakowanie jak najbardziej poręczne i wygodne. Zauważyłam ostatnio, że coraz bardziej zwracam uwagę na cechy użytkowe, co jakoś wcześniej często mi umykało, i przyznam, sama nie bardzo wiem, dlaczego…

Samo mleczko, zgodnie z nazwą ma postać mleczka, takiego lekko lejącego kremu, bardzo delikatnego, a jednocześnie kojącego. Ta konsystencja sprawia, że aplikacja jest przyjemna, chociaż trzeba troszkę uważać, bo można wylać zbyt dużo. Kosmetyk ładnie się wchłania, nawet bez potrzeby intensywnego masażu, pozostawia skórę suchą, więc nie musimy czekać, aż wchłonie się samoczynnie. Nie jest tłuste, ani klejące, co dla mnie ma znaczenie ogromnie duże.



Zaletą balsamu jest na pewno ujędrnienie i wygładzenie skóry. Natomiast nawilżenie, no cóż przy mojej bardzo suchej skórze, muszę ocenić tę cechę na poziomie średnim. Początkowo na pewno uczucie jest przyjemne, wręcz kojące, jednak moja skóra bardzo szybko wysycha i jednorazowa aplikacja jej nie wystarcza. Ale to może być tylko moje indywidualne doznanie, jak podkreślam zawsze, moje potrzeby w odniesieniu do nawilżania są zawsze ogromne, wyższe od przeciętnych.

Zapach mleczka jest przyjemne słodki, ale nie mdlący, taka nutka lukru, którą przyjemnie jest nosić na skórze. Na zimę bardzo przyjemny, zwłaszcza jeśli takie zapachy nam odpowiadają. Istotne jest też to, że zapach jest delikatny, na pewno nie mdlący i nie przytłacza swoją intensywnością. Możemy spokojnie stosować nawet w połączeniu z innymi kosmetykami, bez obawy nieszczęsnego wymieszania się woni, co często nie bywa zbyt udanym rozwiązaniem.



Poleciłabym balsam osobom o skórze normalnej, które nie potrzebują intensywnego nawilżenia, a cenią dobry kompres odżywczo-wygładzający. W tym względzie balsam radzi sobie fantastycznie. A dodatkowo przyjemna nuta słodkiego amarantusa na pewno jest w stanie poprawić humor i zabarwić świat zimowej bieli, na nieco ładniejsze i słodkie odcienie.

Od producenta:     


ŚWIAT NATURY to linia kosmetyków oparta na drogocennych olejach, wzbogacona najcenniejszymi roślinnymi esencjami z różnych stron świata.
Co łączy pielęgnacje kobiet z krańców świata? Co jest sekretem kobiecego piękna niezależnie od kultury i kraju pochodzenia? Co od wieków jest inspiracją rytuałów pielęgnacyjnych na całym świecie? Poznaj składniki, dzięki którym kobiety stają się piękniejsze – drogocenne oleje! Dzięki nim Twoja skóra stanie się naturalnie piękna! Pokochaj Świat Natury Soraya.
Linia kosmetyków Świat Natury powstała z inspiracji rytuałami pielęgnacyjnymi kobiet oraz sekretami ich piękna niezależnie od kultury i kraju pochodzenia. Naturalne oleje, nazywane „płynnym złotem z natury” i eliksirem młodości od zawsze towarzyszyły pielęgnacji najsłynniejszych i najpiękniejszych kobiet świata.
Świat Natury wykorzystuje w swoich recepturach najcenniejsze i najszlachetniejsze oleje. Każdy produkt zawiera inny, wyjątkowy i wyselekcjonowany olej roślinny, aby nasycić cerę prawdziwie odżywczym balsamem.



NAWILŻAJĄCO-UJĘDRNIAJĄCE MLECZKO DO CIAŁA Z OLEJEM Z AMARANTUSA

Stworzone z myślą o kobietach, których skóra potrzebuje przede wszystkim intensywnego nawilżenia, wygładzenia oraz podkreślenia młodego wyglądu i atrakcyjności ciała. Mleczko daje poczucie aksamitnej gładkości i doskonałego nawilżenia, a regularnie stosowane sprawia, że skóra ciała staje się bardziej jędrna i sprężysta.
Składniki aktywne:
Olej z amarantusa – bogaty w cenny kwas linolowy i skwalen. Wzmacnia barierę naskórkową, zapewnia skórze miękkość, elastyczność i odpowiednie nawilżenie.
Stewia – nazywana słodkim liściem z Paragwaju jest 200 razy słodsza niż cukier i ma 0 kalorii. Jest popularna wśród osób dbających o linię. Ekstrakt ze stewii jest bogaty w aminokwasy, flawonoidy oraz minerały, dzięki czemu intensywnie nawilża i wygładza skórę.
Wyciąg z guarany – pobudza krążenie, ułatwia eliminacje toksyn, poprawia jędrność i sprężystość skóry.
Pojemność 300 ml/ Cena: 12,90 zł.



PEELING MORELOWY ULTRA-OCZYSZCZAJĄCY
Każdy rodzaj skóry
Regularne złuszczanie naskórka pobudza odnowę komórkową, odświeża cerę i odmładza jej wygląd. Peeling doskonale przygotuje skórę na przyjęcie składników aktywnych w dalszych etapach pielęgnacji. Wyjątkowa formuła peelingu jest bogata w ekstrakt z owoców moreli o działaniu nawilżającym i oczyszczającym oraz rozdrobnione łupinki orzecha królewskiego, które odpowiadają za doskonałe własności ścierające i usuwają martwy naskórek. być stosowany zarówno do twarzy, jak i do ciała
Rezultaty:
- idealnie gładka skóra;
- czysta i promienna cera;
- mniej widoczne pory;
- mniej zaskórników.
Pojemność: 150 ml/ Cena: 14,00 zł

Czy znacie kosmetyki Świat Natury Soraya?
A może macie innych ulubieńców?
Zapraszam do rozmowy...
 

wtorek, 10 września 2013

Sól i żurawina - przepis doskonały GO Cranberry




Witajcie

Dzisiaj zaczynam opowieść o serii kosmetyków nowych, jeszcze może mało znanych, ale przypuszczam, że już niedługo podbiją Wasze serca. Moje już zdobyły, co stwierdzam z dumą i rozkoszą. Mowa o marce rodzimych kosmetyków GO Cranberry firmy Nova.

Są to kosmetyki naturalne, oparte o naturalne ekstrakty i olej z żurawiny. Jeśli spojrzycie na skład – sam zachwyt. Krótki, jasny, perfekcyjny. W ofercie znajdziemy 5 kosmetyków, ale firma zapowiada wprowadzenie kolejnych nowości. Pośród kremów do twarzy, o których opowiem nieco później, znajdziemy perełkę, której poświęcam dzisiejszy wpis. 



Mowa będzie o solnym peelingu do ciała Go Cranberry z Masłem Shea oraz Solą z Bochni. Brzmi ciekawie? A powiem Wam, że wygląda jeszcze ciekawiej. Od razu bowiem, muszę dodać, że kosmetyki marki mają prześliczne opakowania, na które po prostu nie sposób nie zwrócić uwagi. Kuszące, estetyczne, prześliczne pudełeczka, aż zapraszają do poznania. A sklep internetowy Go Cranberry (CLIK) przygotowuje jeszcze prześliczne paczuszki.

Pudełeczko peelingu przypomina sześcian, a połączenie czerwieni z bielą, charakterystyczne dla marki, to figlarna estetyka, soczysta i jednocześnie elegancka. Z pudełeczka wyjmujemy słoiczek, który jest plastikowy (tak nie szklany) zakręcany srebrną, szczelną nakrętką. Ponieważ mamy do czynienia z marką rodzimą opisy są w języku polskim, dokładne, precyzyjne i wyraźne. 



Po odkręceniu nakrętki naszym oczom ukazuje się sam kosmetyk. Jest to solna masa w kolorze kremowym (beżowym) z zauważalną warstwą olejku. Uwielbiam takie peelingi i już za taką konsystencję jestem zdecydowanie na tak. Zapach jest dość charakterystyczny i jeśli ktoś oczekuje jakiegoś perfumowanego, chemicznego aromatu, to na pewno będzie w błędzie.

Peeling pachnie dla mnie naturalnie i jest to zapach dość charakterystyczny, którego nie potrafię określić. Lekko ciepła woń olejkowa, która nieodzownie kojarzy mi się ze SPA. Takie mam skojarzenie i nie potrafię być bardziej precyzyjna. Konsystencja zdecydowanie skoncentrowana, jednak przyjemna do aplikacji i stosowania. 



Peelingi solne z domieszką olejku to taka charakterystyczna masa, której z inną pomylić nie można. Dzięki temu otrzymujemy nie tylko zabieg złuszczająco-wygładzający, ale także nawilżająco-ochronny i odżywczy. Dlatego tego typu peelingi bardzo cenię, jako posiadaczka skóry suchej i wrażliwej.

Jest to kosmetyk stosunkowo delikatny, jednak przy mocniejszym nacisku tarcie jest zdecydowanie zauważalne. Ale nie ma mowy o tzw. „mocnym zdzieraku”, za co tylko dziękować (nie mogłabym swojej skórze takiej kuracji zaaplikować i na pewno byłoby mi ogromnie żal). Dzięki tym cechom skóra zostaje pobudzona, a jednocześnie nie ma mowy o podrażnieniu czy zaczerwienieniu. Posiadaczki skóry wrażliwej na pewno docenią te zalety.



Kosmetyk łatwo wydobywa się ze słoiczka, przyjemnie aplikuje na skórę. Masaż jest przyjemny, a sól dobrze rozpuszcza się w wodzie, stąd nie pozostaje nam na wannie czy brodziku ów dziwny czasami i nieestetyczny osad. Skóra staje się pobudzona i wygładzona, a jednocześnie pozostaje na niej nietłusty i nielepiący film ochronny. Uwielbiam takie olejkowe rewolucje, dlatego kosmetyk pod tym względem oceniam naprawdę wysoko.

Skóra po kąpieli jest nawilżona i odżywiona, gładka i miła w dotyku dlatego nie musimy dodatkowo stosować kosmetyków pielęgnacyjnych. Efekt jest dodatkowo długotrwały i nawet po wieczornej kąpieli, rankiem czujemy działanie kosmetyku i widzimy zadowalający stan skóry. U mnie priorytet – idealne nawilżenie.

   
Podsumowując – peeling GO Cranberry to kosmetyk, który zachwyca. Po pierwsze fantastycznym składem, po drugie efektami, które są zauważalne i natychmiastowe, a po trzecie wszystkimi cechami użytkowymi. Nie byłabym sobą, gdybym nie zachwycała się opakowaniem, ale warto też dodać, że jest to kosmetyk bardzo wydajny, a to także cenię. I po kolejne, kosmetyk ma bardzo korzystną cenę, co wiem – wiele z Was zauważy.

Pozostało mi jedynie polecić markę GO Cranberry Waszej uwadze. Peeling to tylko jeden z kosmetyków oferty, a jak widzicie, już kusi i intryguje. Moim zdaniem naprawdę warto sięgnąć po tę markę, tak z ciekawości, jak i zasłużonej bardzo dobrej oceny. A ja lubię chwalić wspaniałe odkrycia!  A ten kosmetyk na pewno do tej grupy się zalicza…



Od producenta:


Solny Peeling Do Ciała z Masłem Shea i Solą z Bochni GoCranberry
Solny Peeling Do Ciała z Masłem Shea i Solą z Bochni GoCranberry przeznaczony jest do pielęgnacji każdego typu skóry. Wspomaga mikrokrążenie, doskonale wygładza oraz oczyszcza dostarczając skórze cennych mikroelementów. Skutecznie zmiękcza skórę pozostawiając ją gładką i jedwabistą. Doskonale przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji, zwiększając wnikanie substancji aktywnych zawartych w kosmetykach.

Zawiera:
1. Masło Shea (Karite) – zawiera nasycone i nienasycone kwasy tłuszczowe oraz jest bogatym źródłem witamin (A, F, E). Wykazuje ogromne działanie pielęgnacyjne, natłuszcza i nawilża. Dzięki niemu skóra jest gładka i miękka. Substancje zawarte w maśle karite przyspieszą redukcję podrażnień i są pomocne przy likwidowaniu poparzeń słonecznych. Jest naturalnym filtrem UV. Masło karite tworzy delikatny film na skórze i chroni przed słońcem, mrozem, wiatrem. Chroni przed wysuszeniem, starzeniem i wspomaga utrzymanie wody w komórkach skóry. Działa łagodząco i odżywczo.

2. Olej winogronowy – lekki olej bardzo dobrze tolerowany przez skórę. Dostarcza jej cennych witamin (E, C, D) oraz kwasów (m.in. linolowego). Jest silnym antyoksydantem. Oferuje bardzo dobre właściwości zmiękczające, ochronne, regeneracyjne i przeciwstarzeniowe. Działa wygładzająco na skórę i nadaje jej sprężystości.

3. Witaminę E – zwana "witaminą młodości". Neutralizuje wolne rodniki, odpowiedzialne za procesy starzenia się skóry, opóźniając powstawanie zmarszczek. Chroni przed zniszczeniem lipidy naskórka oraz włókna kolagenowe i elastynowe skóry, zapewniając ochronę przed szkodliwym wpływem środowiska. Ma również działanie zmiękczające i wygładzające.



4. Olej żurawinowy – zawiera kwasy omega-3, omega-6 i omega-9 w idealnej proporcji, niespotykanej nigdzie indziej. Olej z nasion żurawin jest źródłem kompletnej witaminy E, zawiera komplet tokoferoli i tokotrienole – nazywane super witaminą E, które mogą być nawet czterokrotnie silniejsze od witaminy E. Łatwo przenika przez skórę i jest bardzo nawilżający. Olej żurawinowy może pomóc w łagodzeniu swędzenia, łuszczenia i stanach podrażnienia.

5. Sól z Bochni – sól stworzona w oparciu o mioceńskie złoża solankowe z okolic Bochni produkowana jest według tradycyjnych metod pozwalających na zachowanie pierwotnych proporcji składników terapeutycznie czynnych. O jej specyficznych właściwościach decyduje bogactwo składników mineralnych takich jak jony wapnia, magnezu, jodu i bromu. Posiada właściwości odświeżające i regenerujące, oczyszcza i ujędrnia skórę. Wpływa korzystnie na witalność organizmu. Uwalniane podczas peelingu składniki dostarczają skórze cennych minerałów.

ZALETY:
- Hypoalergiczny;
- Nie zawiera konserwantów;
- Przebadany dermatologicznie;
- Kompozycja zapachowa nie zawiera alergenów;
- Produkt nie testowany na zwierzętach;

W TESTACH KONSUMENCKICH*:
- 72% badanych uznało, iż skóra pokryta jest cienką warstwą filmu, który zapewnia nawilżenie.
- 80% ankietowanych podkreślało, iż skóra jest delikatnie natłuszczona.
- 76% uznało, iż po użyciu peelingu skóra jest doskonale przygotowana do następnych zabiegów.
- 92% ankietowanych uznało, iż peeling jest wydajny.
- 84% uznało, iż peeling nie podrażnia delikatnych okolic takich jak dekolt, szyja.
 - 80% badanych doceniło właściwości użytkowe peelingu.
 Peeling spełnił oczekiwania 80 % ankietowanych.



INCI: Sodium Chloride, Vitis Vinifera Seed Oil, Butyrospermum Parkii, Tocopheryl Acetate, Vaccinium Macrocarpon Seed Oil, Parfum
Pojemność: 200 ml/Cena: 24,60 zł

Laboratorium NOVA powstało w 2011 roku. Kosmetyki są odpowiedzią na coraz większe wymagania osób stosujących kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała. Surowce używane do produkcji kosmetyków są wysokiej jakości. Większość produktów dostępnych jest w wygodnych i higienicznych opakowaniach typu airless, które zapobiegają zanieczyszczeniu kosmetyków w trakcie użytkowania.





Znacie już markę GO Cranberry?
Jak się Wam podobają takie naturalne kosmetyki?
Zapraszam do rozmowy...

piątek, 9 listopada 2012

Peeling Organic Bamboo & Salt




Witajcie

Dzisiaj będzie bardzo naturalnie, nieco orientalnie, a przede wszystkim zmysłowo i kusząco, mam bowiem przyjemność przedstawić Wam produkt pod nazwą Organic bambo & salt, czyli peeling do ciała Tropikalny Bambus marki Organic Shop.
Jest to kosmetyk rosyjski, a jak mi wiadomo, produkty te cieszą się Waszym wielkim zainteresowaniem i uznaniem. Kosmetyki marki Organic Shop można kupić w sklepie internetowym Kalina (http://kalina-sklep.pl/), gdzie znajdziecie wiele bardzo ciekawych produktów, które kuszą naturalnością i jakością.



Peeling Organic bambo & salt jest kosmetykiem ekologicznym, w którym nie znajdziemy SLS, parabenów czy silikonów. Jest to więc kosmetyk naturalny, które sama bardzo cenię i lubię. Myślę, że o ich szczególnym znaczeniu nie muszę Was specjalnie przekonywać.

Peeling zamknięty jest w przezroczystym plastikowym pojemniku o pojemności 250 ml z dużą nakrętką (wieczko na wciskanie). Jest to opakowanie proste, a jednocześnie komfortowe, które zapewnia łatwość i komfort użytkowania. Ma również bardzo ciekawą szatę graficzną, która przyciąga wzrok.



Po otworzeniu pudełeczka naszym oczom ukazuje się intensywnie zielony kosmetyk o bardzo rześkim i czystym zapachu. Jest w nim pewna nuta przyjemnej egzotyki, jednakże nacisk położony został na świeżość, stąd peeling może przypaść do gustu również mężczyznom. Moich chłopcom spodobał się ogromnie, a muszę podkreślić, że nie zawsze się zgadzamy w kwestii aromatów. 



Kosmetyk ma bardzo treściwą konsystencję, jest gęsty i nasycony ogromną ilością drobinek w postaci soli morskiej. Ma bardzo dobre działanie ścierające, idealnie się rozprowadza i oczyszcza. Mimo dużej koncentracji nie drapie i nie powoduje podrażnienia skóry, co dla mnie, jako właścicieli skóry wrażliwej, ma znaczenie ogromne. 



Jednocześnie odznacza się ogromną wydajnością, co również jest ogromną zaletą tego typu kosmetyków. Jego forma ogromnie przypadła mi do gustu, a stosowanie jest prawdziwą przyjemnością, tak dla ciała, jak i dla zmysłów. Aromat bowiem ślicznie komponuje się z uczuciem odświeżenia i relaksu.

Efekty są bardzo zadowalające – skóra staje się satynowo gładka, pięknie oczyszczona i pobudzona, a jednocześnie nawilżona i elastyczna. Peeling nie zostawia tłustej warstwy, czego osobiście bardzo nie lubię, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Takie wrażenia warte są szczególnego podkreślenia, stosując ten peeling mamy bowiem pewność, że sięgamy po kosmetyk, który idealnie spełnia swoje zadanie.



Chociaż moja przygoda z rosyjskimi kosmetykami organicznymi dopiero się rozpoczęła, muszę przyznać, że już zostałam swoiście oczarowana ich jakością i doskonałymi efektami. Peeling Organic Shop okazał się produktem, który cenię i na pewno z ciekawości będę chciała sięgnąć po kolejne. Zachwyca mnie w nich prostota składu, zapach a przede wszystkim efekty, które naprawdę widać i to już przy pierwszym zastosowaniu.




Od producenta: 


PEELING DO CIAŁA. TROPIKALNY BAMBUS
Nieprawdopodobną świeżość i sprężystość skórze nadaje peeling do ciała na bazie organicznego ekstraktu bambusa i soli morskiej. Orzeźwiający aromat tropikalnej dżungli dodaje energii i pozytywny nastrój na cały dzień. Przeznaczony jest dla wszystkich typów skóry.



Skład (INCI):

  • Organic Bambusa Vulgaris Extract,
  • Maris Sal,
  • Organic Butyrospermum Parkii,
  • Cocamidopropyl Betaine,
  • Cetearyl Alcohol,
  • Glycerin,
  • Aqua,
  • Chlorophyll,
  • Parfum.

Cena: 21,00 zł/250 ml.

ORGANIC SHOP chce podarować Wam emocje, troskę i delikatną pielęgnację. Zatroszczył się o to, abyście przy wyborze kosmetyków kierowali się wyłącznie własnymi życzeniami, ponieważ bezpieczeństwo i wydajność kosmetyków są już zagwarantowane. Każdy produkt z serii ORGANIC SHOP odpowiada trzem podstawowym żądaniom: prostota, czystość i naturalność. Poczujecie nieprawdopodobną harmonię, zmysłowy komfort duszy i ciała. Przysłuchajcie się swojemu ciału. 



Sklep internetowy KALINA oferuje szeroki wybór kosmetyków z nieskazitelnych terenów Syberii oraz Gór Ałtaju i Bajkału. Tradycyjne syberyjskie receptury opierają się wyłącznie na składnikach naturalnych i są stosowane w Rosji od setek lat. Współczesna kosmetologia z chęcią powraca do pradawnych przepisów, dzięki czemu tworzy wspaniałe kosmetyki do pielęgnacji całej rodziny. Oferuje szeroki wybór kosmetyków różnych marek. Są to kosmetyki na bazie ziół, kosmetyki organiczne, naturalne.

Zapraszam Was serdecznie do odwiedzenia sklepu Kalina, którego oferta zadowoli nawet najbardziej wybrednego klienta. Sama jestem zachwycona bogactwem asortymentu, jak również jakością kosmetyków. To prawdziwa przyjemność.


Zapraszam: http://kalina-sklep.pl/



Znacie już kosmetyki marki Organic Shop?
A może macie inne ulubione kosmetyki naturalne?
Zapraszam do rozmowy...



poniedziałek, 22 października 2012

Malinowy peeling z kawałkami owoców...




Witajcie

Pamiętacie notatki o Balneokosmetykach Malinowy Zdrój? Dzisiaj chciałam Wam przedstawić jedną z nowych linii marki, a mianowicie Malinowy peeling do ciała Balneokosmetyki Wellness & SPA.

Jest to peeling jedyny w swoim rodzaju, i przypuszczam, że jeszcze nie mieliście okazji z czymś podobnym się spotkać. Po pierwsze jest to kosmetyk ekologiczny, pozbawiony parabenów, siles, silikonów, sztucznych barwników, ftalanów, olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej. Po drugie jest to peeling solno-cukrowy wzbogacony naturalnym sokiem owocowym. Po trzecie wygląda i pachnie jak sorbet z dużymi kawałkami owoców. I gdyby nie fakt, że jestem dorosła, pewnie chciałabym go po prostu zjeść. Wygląda i pachnie niesamowicie, a efekty są również godne uwagi.



Ale od początku. Peeling zamknięty jest w pudełeczku z dużą nakrętką, którego szata graficzna od razu wpada w oko. Na wieczku mamy najważniejsze informacje o produkcie, które kuszą swoją formułą eko, a przezroczyste pudełeczko od razu odkrywa przed nami zawartość, której kolor też może się podobać. Czerwono-czarna stylistyka jest jedną z moich ulubionych, co podkreślam głośno, nie mogąc opanować swojego zachwytu. Jestem wzrokowcem, a ładne opakowania zawsze mnie kuszą.



Peeling ma formę gęstej galaretki w której wyraźnie widać kawałki owoców – dokładniej suszonych malin. Jego aplikacja jest przyjemna i łatwa, nic nie ucieka z ręki, nie ma więc problemu z masażem. Drobinki są dość ostre, jednak poprzez nacisk dłoni możemy regulować siłę tarcia. Sama mając skórę wrażliwą odczuwałam moc ścierania, jednak po aplikacji nie zauważyłam podrażnień czy brzydkich śladów na skórze.



Zapach peelingu w pudełeczku jest mocny i intensywny, może kojarzyć się z malinami, jeżynami, owocami leśnymi, jednak po umyciu na skórze pozostaje tylko delikatny odpowiednik tego zapachu. Uważam, że jest to ładna nuta, która na pewno nie drażni i nie wywołuje uczucia zmęczenia zapachem. Ponieważ jest delikatna i nie dominuje dobrze komponuje się z kosmetykami pielęgnacyjnymi, jak balsamy czy mleczka stosowane po kąpieli.



Skóra po peelingu staje wyraźnie gładka i nawilżona, peeling nie zostawia jednak tłustego filmu. Olejek ładnie się wchłania podczas masażu pozostawiając skórę satynową i gładką. Skóra odzyskuje miękkość i świeżość, a dzięki masażowi także sprężystość i zdrowy koloryt. Jest to więc produkt, który doskonale spełnia swoje zadanie.



Zaletami dodatkowymi są na pewno jego skład oraz wygląd, sama bardzo zwracam na te elementy uwagę. Nie bez znaczenia jest konsystencja i wygoda używania – tutaj sprawdzona i bardzo dobra. Satynowa skóra to także cudowne uczucie, które pozwala mi zaliczyć ten peeling, do jednego z lepszych produktów. Nawet moja delikatna skóra przyjęła go bardzo dobrze, co bardzo mnie ucieszyło. 



Polecam Wam Malinowy peeling do ciała, jako kosmetyk sprawdzony, ekologiczny, smakowicie pachnący i pozostawiający uczucie pięknej i zadbanej skóry. Myślę, że spodoba się Wam tak bardzo, jak mnie. Najbardziej kuszą te kawałki owoców (i naprawdę trzeba go chronić przed dziećmi)…

Od producenta:   


Balneokosmetyki Wellness&SPA to kosmetyki ekologiczne o zapachu leśnych malin i jeżyn. Sekretem wyjątkowej skuteczności jest najsilniejsza na świecie lecznicza, wysokozmineralizowana woda siarczkowa o dużej aktywności biologicznej związków siarki i jodu. Jej keratolityczne działanie przyspiesza odnowę i regenerację skóry, oraz zwiększa przenikanie pozostałych, wyselekcjonowanych, naturalnych składników aktywnych zwiększając ich skuteczność.
EKO Formuła: 0% parabenów, sles, silikonów, sztucznych barwników, ftalanów, olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej.



Nowa ulepszona receptura - Kosmetyczny EKO Sorbet do ciała!
Lato wiąże się z wakacjami, słońcem, soczystymi owocami i lodami. Szczególnie zdrowe i eko są sorbety – lekkie, oparte na soku i kawałkach owoców cieszą nasze podniebienie.  To idealny opis odpowiadający Malinowemu Peelingowi do ciała z serii EKO, którego receptura została udoskonalona, tak aby w konsystencji przypominała sorbet.  Świeży  zapach, głęboko peelingujące kryształki cukru i soli, pestki leśnych malin sprawiają, że zakochujemy się w jego zapachu, kolorze i działaniu na skórę, a w łazience już zawsze gościć będzie lato i zapach wakacji.



Balneokosmetyk z najsilniejszą na świecie leczniczą wodą siarczkową, olejem arganowym i avocado, wyciągiem z alg i masłem Shea.
Dzięki połączenie kryształów soli i cukru oraz kruszonych leśnych malin peeling dokładnie oczyszcza, złuszcza martwy naskórek oraz wygładza dzięki kawałkom suszonych pestek malin. Keratolityczne działanie wody siarczkowej wspomaga regenerację naskórka, nadając jej świeży wygląd i blask. Wartościowe oleje: arganowy i avocado oraz masło Shea wzmacniają barierę hydrolipidową skóry pozostawiając niewidzialny film ochronny.
Produkt nie zawiera żadnych barwników, kolor uzyskiwany jest z 100% naturalnego soku owocowego, dlatego kolorystyka peelingu może być zróżnicowana.



Substancje aktywne:
  • najsilniejsza na świecie woda siarczkowa: Bardzo silnie zmineralizowana woda lecznicza o wyjątkowo wysokiej zawartości bioaktywnej siarki oraz innych mikro i makroelementów takich jaki: sód, wapń, magnez, potas, chlor, brom, jod.
  •  olej arganowy: Działa "ANTI-AGING", odmładza, wzmacnia i regeneruje. 
  •  olej avocado ECOCERT: Intensywnie nawilża i odżywia skórę, zabezpiecza przed wysuszeniem i złuszczaniem się oraz zapewnia skórze gładkość i miękkość, wspomaga procesy naturalnej regeneracji naskórka. 
  •  wyciąg z alg brązowych i czerwonych: Nawilżają, odżywiają i poprawiają ukrwienie, modelują, działają antycellulitowo i ujędrniająco.
  • masło Shea: Zmiękcza, natłuszcza, wygładza, łagodzi  podrażnioną powierzchnię skóry.


Pojemność: 200 ml
Cena: 42,00 zł.

Składniki (INCI): Sucrose, Sodium Chloride, Soybean Oil, Caprylic Capric Triglyceride, Laureth-4,Sulfide/ Hydrogen Sulfide Mineral Water, Butyrospermum  Parkii (Shea) Butter, Perphyra  Umbilicalis Extract, Fucus Vesiculosus Extract, Melanocarpa Juice, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Glyceryl Stearate, Silica, Cetyl  Alcohol, Avocado Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil,  Vitis Vinifera Oil, Rubus Idaeus, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Phenoxyethanol, Polyaminopropyl Biguanide, Ethylhexylglycerin, Hexyl  Cinnamal.

Peeling otrzymał w tym roku wyróżnienie w konkursie "Qltowy Kosmetyk", gdzie jurorami byli m.in. Jolanta Fraszyńska oraz Marcin Prokop.




RABAT:

Dla wszystkich czytelniczek mojego bloga firma Balneokosmetyki Malinowy Zdrój ufundowała rabat promocyjny - 15% na zakup dowolnych kosmetyków z oferty. Wystarczy przy dokonywaniu zakupów wpisać kod: 47q65c, a system automatycznie naliczy rabat. Promocja jest ważna do 30.11.2012 r.

I jak się Wam podoba taki rodzaj peelingu?
A może macie własne sprawdzone kosmetyki tego typu?
Zapraszam do rozmowy...